Dwa miasta z czterema rynkami, które łączy długa historia sięgająca średniowiecza. O ich dawnej i współczesnej historii podczas kolejnego spaceru organizowanego przez Stowarzyszenie Olszówka opowiadał bielski archeolog dr Bogusław Chorąży. Dzisiejszy artykuł poświęcony jest Bielsku. Jutro zapraszamy na drugą część historycznego spaceru poświęconej młodszej siostrze - Białej.

Bielsko i Biała to miasta znajdujące się na granicy dwóch światów tuż obok Bramy Morawskiej łączącej dwie strefy Europy: nizinną północ i wyżynno-górzyste południe. Także tutaj przebiegała granica między Małopolską i Śląskiem, którego głównym ośrodkiem cywilizacyjnym był Wrocław. Przebiegały tutaj liczne szlaki handlowe oraz ścierały się wpływy różnych państwowości i narodów.

Druga część o Białej: Skąd przybyli pierwsi mieszkańcy Białej? Cesarzowi marzyło się idealne miasto

Dwie próby założenia miasta

W swojej historii miasto wielokrotnie zmieniało swoich właścicieli. W średniowieczu byli to Piastowie cieszyńscy, w czasach nowożytnych prywatne rody m.in. Sunneghów i Sułkowskich. Do prób założenia Bielska dochodziło dwa razy. Pierwotnie, jeszcze w w XIII wieku, próbowano lokować je na terenie grodziska w Starym Bielsku. Liczyło ono 215 na 205 metrów i funkcjonowało dość krótko. Do dzisiaj można pospacerować na terenie na którym się znajdowało. Dlaczego założenie miasta nie udało się? Z badań archeologicznych wynika, że prawdopodobnie na przełomie XIII i XIV uległo pożarowi, być może związanego z najazdem w czasie polsko-czeskiej rywalizacji o koronę polską. Po tej katastrofie grodzisko nie zostało odbudowane, teren nie nadawał się do stworzenia skutecznej obrony ośrodka miejskiego.

W początku XIV wieku podjęto decyzję o przeniesieniu miasta na wzgórze staromiejskie, na którym już zostało. Początkowo Bielsko liczyło ok. 300 mieszkańców. Stało się ośrodkiem produkcji rzemieślniczej i handlu. Nie było wielkie, ale okalał je wianuszek wsi dla których miasto stało się gospodarczym centrum.

Bielsko stworzono na podstawie koncepcji średniowiecznego miasta wypracowanego w Europie Zachodniej. W środku znajdował się rynek, a wokół niego uliczki i bloki zabudowy zostały wyznaczone według układu szachownicowego. Ze względu na ukształtowanie terenu sprzyjające obronie, lecz obejmujące dość małą powierzchnię, zastosowano tutaj węższą niż w innych miastach zabudowę. Działka siedliskowa wyznaczająca szerokość domu wyniosła tylko 6,5 m. Do dzisiaj widać to oglądając fasady kamienic rynkowych, o ile nie zostały one w późniejszych połączone z sąsiednimi wspólną elewacją.

Miastu zapewniał bezpieczeństwo zamek. Archeolodzy są pewni, że jeszcze w XIII wieku w miejscu zamku byl drewniany gródek broniący przeprawy przez rzekę. Z czasem przekształcił się on w potężną średniowieczną warownię, którego zabudowa została skupiona wokół wewnętrznego dziedzińca. W okresie nowożytnym, zamek powoli zatracał swoje funkcje obronne i stopniowo przekształcał się w budowlę rezydencjonalną.

Najbardziej zaniedbana kamienica

Sam rynek stanowiący centrum średniowiecznego miasta miał funkcję handlową, ale też reprezentacyjną. Oprócz zabudowy handlowej służącej odbywającym się tu targom i jarmarkom, znajdował się tu również ratusz - symbol niezależności i samorządności miasta. Początkowo znajdował się pośrodku rynku. W XVI wieku zastąpił go nowy ratusz, który znajdował się w pierzei na rogu rynku. Był drewniany, w połowie XVIII wieku ratusz przeniesiono do budynku murowanego, a w 1819 władze miasta przeniosły się do budynku specjalnie zbudowanego na jego potrzeby - dziś najbardziej zaniedbanej kamienicy w północnej pierzei Rynku pod nr 9. Ostatecznie bielski ratusz wyprowadzono poza rynek. Do czasów przed połączeniem Bielska i Białej znajdował się naprzeciwko katedry, w obecnym budynku Sądu Okręgowego.

W późniejszych wiekach w miejscu obecnej fontanny na rynku znajdował się murowany zbiornik wodny. Tuż obok niej wystawiona dzisiaj na widok studnia z XVII lub XVIII wieku o głębokości ok. 14 metrów. Większość mieszkańców miała własne studnie na zapleczu działek siedliskowych. Ze studni na rynku korzystali głównie przyjezdni.

Waga miejska wystawiona pod mało przejrzystym szkłem to to tylko jej piwniczka, fragment dużego budynku wagi w którym za odpowiednią opłatą można było zważyć sprzedawany na rynku towar. Na rogu Rynku znajdują się wmurowane w naroże kamienicy pod nr 8 masywne sztaby żelazne uchodzące za "pręgierz". Nie było to jednak prawdziwe miejsce wykonania kar wymierzanych przez sąd miejski. Sztaby stanowią raczej zabezpieczenie wąskiego przejazdu, natomiast wmurowane poniżej profilowane bloki kamienne mogą pochodzić z podstawy pręgierza znajdującego się niegdyś w środkowej partii rynku.

Miasto nie było duże, od skraju do skraju można było dojść w minutę lub dwie. Na obecnym placu św. Mikołaja znajdował się targ mięsny. Mięsem, ze względu na kwestie sanitarne, nie można było handlować w samym centrum średniowiecznego grodu. Dzisiejsza ul. Kręta prowadziła do baszty obronnej na granicy miasta. Znajdowały się tu murowane fortyfikacje, których tylko resztki pozostały do dzisiejszych czasów. Przy tej ulicy znajdowała się wieża o wysokości ok. 7 metrów. Prawdopodobnie była to jedyna baszta, oprócz tych, w których znajdowały się dwie bramy miejskie - dolna przy zamku, oraz górna w rejonie skrzyżowania dzisiejszych ulic: Piwowarskiej, Waryńskiego, Św. Trójcy i Sobieskiego.

Za murem, na terenie dzisiejszego Syjonu znajdowało się pastwisko i bydło wyprowadzano właśnie tędy. W XVI wieku zaczęto budować dodatkowe mury, aby chronić miasto przed coraz skuteczniejszą na ówczesnych polach bitewnych artylerią. W tym czasem istniało realne zagrożenie najazdami tureckim. Bielsko zyskało drugi mur, oparty o wał ziemny. Sąsiadująca z murami ul. Pankiewicza to jedyny fragment zachowanej do dzisiaj w Bielsku średniowiecznej uliczki przymurnej. Tego typu ulice zapewniały dostęp do fortyfikacji. Za obronę poszczególnych odcinków odpowiadały cechy rzemieślnicze. Musiały obsadzić mury i zapewnić uzbrojenie.

Jakie zagadki skrywa katedra? 

W miejscu dzisiejszej ul. Schodowej, w rejonie katedry św. Mikołaja, znajdowała się kiedyś sucha fosa. Sprzężona z linią murów miejskich zabezpieczała ona w tym miejscu miasto od południa. Obecny kształt katedra zyskała dopiero w latach 1908-1910 wraz z budową zupełnie nowej części z wysoką wieżą, zbudowanej z wykorzystaniem konstrukcji żelbetonowej. Wcześniej istniał tu niewielki kościół, którego mury są wkomponowane w niższą, wschodnią część dzisiejszej świątyni. Ten stary kościół św. Mikołaja powstał nieco później niż samo Bielsko. Jego budowa została zakończona w 1447 roku. Wcześniej mieszczanie uczęszczali prawdopodobnie do kościoła św. Stanisława w Starym Bielsku.

Koło kościoła mieścił się najstarszy cmentarz miejski. Ciągnął się aż do muru miejskiego, w rejonie dzisiejszej plebani kościoła św. Mikołaja. Z końcem wieku XVIII zakończono użytkowanie cmentarza. Pochówki miały odbywać się poza murami miejskimi. Na miejscu dzisiejszej katedry mieściła się też szkoła parafialna. Kościół św. Mikołaja kilkukrotnie przechodził z rąk katolików do protestantów i na odwrót. Co niezwykle ciekawe - w kościele św. Mikołaja nie prowadzono żadnych badań archeologicznych. Prawdopodobnie znajdują się w nim krypty grobowe.

Miasto i zamek powstały na wzgórzu górującym nad doliną rzeki Białej. Jego wysokie skarpy stwarzały naturalne walory obronne, a krawędzie zostały wykorzystywane pod budowę linii fortyfikacyjnej. Obecny zewnętrzny ceglany mur wzdłuż ul. Zamkowej nie był elementem obronnym. Powstał w końcu XIX w. ze względu na budowę wielu pawilonów handlowych na tzw. wysokim trotuarze - budowle te wyburzono w 1974 roku. Warto jednak pamiętać, że od XVI do końca XIX w. istniał tu kamienny mur przeznaczony do obronny artyleryjskiej miasta i zamku. Najwyżej znajduje się kamienny mur obronny z XIV w. Ciągnie się wzdłuż granicy skarpy. Pierwotnie ciągnął się aż do obecnego skrzydła północnego zamku, górującego nad placem Chrobrego.

Poniżej zamku w stronę rzeki Białej ciągnął się rozległy teren ogrodów zamkowych. Od XV wieku był własnością właścicieli zamku. Wpierw pełniły rolę zaplecza gospodarczego, potem rolę reprezentacyjną. W latach 30. XX wieku odsprzedano je miastu, a na ich miejscu ogrodów powstało nowoczesne osiedle mieszkaniowe.

Prestiżowe place nowego centrum

Wjazd do miasta odbywał się przez przejazd bramny, w obecnej wieży zamkowej. W XV wieku sama wieża z bramą została wchłonięta przez zamek, a wjazd zamurowany. Brama do miasta powstała w osi ul. Wzgórze. Niestety, ze względu na zmianę poziomu ulicy niemożliwe jest znalezienie jej pozostałości. Wysoka skarpa w miejscu wjazdu do miasta stanowiła duży problem. Zwrócił na to uwagę wizytujący miasto cesarz austriacki i prawdopodobnie m.in. pod jego wpływem zniwelowano oś ulicy Wzgórze. Teren jest dzisiaj bardzo mocno obniżony - obecne podcienia znajdowały się niegdyś na poziomie ulicy, dopiero po obniżeniu terenu powstały prowadzące do nich schody.

Od XV wieku pojawiają się przedmieścia. Na Górnym Przedmieściu (w górę dzisiejszej ul. Sobieskiego) od XVI wieku powstaje ciąg zabudowy warsztatów sukienniczych. Później wraz z nadejściem epoki przemysłowej produkcja włókiennicza przenosi się w dolinę rzeki Białej w rejon tzw. dolnego i żywieckiego przedmieścia.

To właśnie na terenie dolnego przedmieścia w XIX wieku Bielsko tworzy się nowe centrum - tzw. nowy Rynek, dzisiejszy Plac Smolki. Drugim prestiżowym placem tego nowego centrum jest niegdysiejszy plac Garncarski - współczesny plac Chrobrego.

W drugiej połowie XIX wieku miasto Bielsko, za sprawą dynamicznego rozwoju przemysłowego, zamienia się w "mały Wiedeń". Następuje szybki przyrost ludności, architekci i budowniczowie kamienic miejskich czerpią bezpośrednie wzorce ze stolicy Austrii. Powstaje system oświetlenia gazowego, własna elektrownia, linia wodociągowa z systemem przepompowni, a w końcu linia tramwajowa. Jednokondygnacyjne kamienice zastępowane są przez wysokie budynki. Powstanie w połowie XIX wieku linii kolejowej do Bielska sprawia, że miasto rozwija się w stronę dworca w osi dzisiejszej ul. 3 maja i Barlickiego W 1918 roku, już w czasach II Rzeczpospolitej Bielsko staje najbogatszym miastem pod względem stopy życiowej.

xxx

Wycieczka "Bielsko i Biała - wspólnota miejsca i idei" z dr Bogusławem Chorążym w roli przewodnika odbyła się w ramach cyklu wycieczek organizowanych przez Stowarzyszenie Olszówka.

Informacje o wycieczkach można znaleźć na profilu organizacji w mediach społecznościowych. Projekt jest organizowany i realizowany ze środków z akcji 1,5% dla Stowarzyszenia Olszówka - Organizacji Pożytku Publicznego oraz dofinansowany przez bielską gminę. Pomysłodawcą jest Jacek Zachara, a patronat i wsparcie merytoryczne zapewnia Bielsko-Bialskie Towarzystwo Historyczne. Udział w spacerach jest bezpłatny, lecz obowiązują zapisy - [email protected] lub tel. 693 315 998. Potwierdzeniem uczestnictwa jest otrzymanie informacji o miejscu zbiórki, organizatorzy proszą o podanie imienia i nazwiska. Zapisy na wycieczki są dokonywane tylko i wyłącznie w tygodniu przed daną wycieczką.

Tekst i zdjęcia: Piotr Bieniecki