Tegoroczny cykl „Historyczne szlaki Bielska-Białej” rozpoczął się od spaceru śladem Fiata 126p. Przewodnikiem grupy był historyk Sławomir Horowski, nauczyciel w II LO im. Asnyka i były dziennikarz „Kroniki Beskidzkiej”. Trasa wiodła od biurowca Fabryki Samochodów Małolitrażowych, obok bramy zakładu nr 1, do ronda im. Ryszarda Dziopaka - twórcy i dyrektora FSM. W trakcie spaceru przedstawiono historię bielskiej fabryki i produkcji Malucha. Był to pierwszy z dwóch spacerów poświęconych legendarnemu samochodowi, który zmienił oblicze polskiej motoryzacji i Bielska-Białej. W tym roku auto obchodzi 50. rocznicę produkcji w Polsce.

Firma FIAT powstała w roku 1899 w Turynie za sprawą bogatych pasjonatów rodzącej się motoryzacji. Pierwszym właścicielem był Giovanni Agnelli. Pierwotnie firma nazywała się Fabbrica Italiana Automobili Torino, później skrót stał się nazwą własną. Na samym początku działalności Fiat produkował kilkaset, później tysiąc aut rocznie tworząc własne rozwiązania, a także zapożyczając je z innych branż - na przykład charakterystyczną trąbkę rowerową, którą jako klaksonu używali też inni producenci.

Oferowali węgiel za auta

Fiat rozwinął się podczas I wojny światowej i w 20-leciu międzywojennym podpatrując rozwiązania konkurencji. Pomogła mu też długa neutralność Włoch umożliwiająca współpracę z wieloma państwami. Po wojnie w Turynie wybudowano słynną trzydziestometrową siedzibę i fabrykę Fiat Lingotto, na której dachu znajdował się tor testowy. W drugiej połowie XX w. Fiat przejmował inne marki i zdobywał rynek.

„Dziadkiem” malucha był dwuosobowy Fiat Topolino, którego produkcję rozpoczęto w połowie lat 30. XX w. Miał być mały i tani. Malutkie auto łatwo było zaparkować, mieścił się na wąskich ulicach i nie było szkoda, kiedy został zarysowany. Pierwsze auta marki Fiat na polskich drogach pojawiły się już w 1906 roku, siedem lat później powstaje w Warszawie salon sprzedażowy Fiata, a w 1920 roku utworzono spółkę Polski Fiat. Nie tylko zajmowała się sprzedażą, ale powstał też plan stworzenia fabryki. Nie zostaje jednak szybko zrealizowany m.in. z powodu powodu wojny polsko-bolszewickiej i kryzysu ekonomicznego.

Dopiero dziesięć lat później powstaje fabryka Fiata w Polsce. Wyprodukowała 22 tys. samochodów, w tym ciężarówki dla polskiego wojska. W Hotelu Europejskim na Krakowskim Przedmieściu działa prestiżowy salon sprzedaży, inny mieścił się we Lwowie. Podczas II wojny światowej fabryka Fiata podzieliła los stolicy i została doszczętnie zniszczona. Zaraz po wojnie władze PRL chciały współpracować z włoskim gigantem i oferowały węgiel za auta. Niestety nic z tego nie wyszło, prawdopodobnie Jóżef Stalin zmienił pierwotne zdanie i nie dał zielonego światła na współpracę z kapitalistyczną firmą. Dla Włochów oferta też nie była zbyt atrakcyjna za sprawą Planu Marshalla, który zapewnił im dostęp do dużej ilości taniego węgla.

Tanie auto dla polskiej rodziny

Polski przemysł samochodowy nie wyglądał najlepiej. Od lat 50. w stolicy produkowano Warszawę opartą na radzieckim aucie M20 Pobieda. W latach 60. była już jednak przestarzała i zbyt droga dla przeciętnego obywatela, powstała też nieco tańsza Syrena. Dlatego powraca pomysł na współpracę z Włochami - w 1967 roku fabryka na Żeraniu zaczyna produkcję Fiata 125p. Władze chcą też zastąpić Syrenę małym tanim samochodem, na który stać będzie przeciętną polską rodzinę. Rząd prowadzi rozmowy z różnymi firmami. Brano pod uwagę Toyotę (Corolla), Renault (Renault 4), Citroena (Dian 6) i Fiata.

Początkiem lat 70. władzę w państwie przejmuje Edward Gierek i w październiku 1971 roku zostaje podpisana umowa z Fiatem. Takiemu wyborowi sprzyjały ogromne plany inwestycyjne w całej gospodarce połączone z brakiem dewiz, a ekipie Gierka zależało na barterze i płaceniu częściami samochodowymi (silnikami). W krajach bloku wschodniego Fiat współpracował nie tylko z Polską. We współpracy z Fiatem powstało kilka wersji Łady. Sowieci także rewanżowali się barterem, w tym blachą, która słynęła z korozji.

Maluch z czasem stał się symbolem Bielska-Białej, ale dlaczego rozpoczęto jego produkcję właśnie tutaj? W mieście funkcjonowała wytwórnia pomp mieszcząca się na ul. Batorego. Zakład został później znacjonalizowany i rozbudowany, a jako Wytwórnia Sprzętu Mechanicznego produkował też m.in. silniki i skrzynie biegów. Za sprawą produkcji Fiata 125p, z Żerania przeniesiono do Bielska-Białej część produkcji Syreny, której pierwsze bielskie egzemplarze testowe zjeżdżają z linii już w 1971 roku. Syrena będzie produkowana w FSM aż do 1983 roku i z bielskiej fabryki wyjedzie więcej egzemplarzy niż z warszawskiej. Różnić będą się tylko znaczkiem na masce. WSM jest rozbudowywany, a końcu przemianowany na Fabrykę Samochodów Małolitrażowych. W ramach tego kombinatu działa 20 innych zakładów.

Trzeba było mieć przydział

Edwardowi Gierkowi zależało na szybkim rozpoczęciu produkcji Malucha, a w Bielsku-Białej baza była już gotowa. Nie bez znaczenia mogło być to, że miasto znajdowało się w województwie katowickim, czyli mateczniku I sekretarza KC PZPR. Pierwszy egzemplarz Fiata 126 zaprezentowano w październiku 1972 roku w Turynie. Pierwszego licencyjnego Fiata 126p zmontowano w Bielsku-Białej 6 czerwca 1973 roku. Rok później z linii produkcyjnej zjedzie już ich 10 tysięcy. Od połowy lat 70. Malucha produkuje również nowy zakład nr 2 w Tychach. Fabryka Samochodów Małolitrażowych zatrudniać będzie 35 tys. pracowników.

Głównym atutem nowego auta miała być cena. Doradca ekonomiczny Gierka proponował, żeby sprzedawać Fiaty 126p na licytacji. Przypuszczalnie kosztowałyby wtedy ok. 80 tys. złotych. Kłóciło się to jednak z gospodarką planową i cenami urzędowymi, więc cenę ustalono na 69 tys. zł, czyli równowartość ponad 2-letniej średniej pensji brutto. Oprócz gotówki trzeba było mieć też przydział.

Malucha można było też kupić za dewizy w Peweksie. Dla porównania: Syrena kosztowała 74 tys. zł, a Fiat 125p ponad 100 tys. zł. Szybko okazało się, że zakup Malucha się opłaca - na giełdzie jego cena rosła do 110 tys. zł. Samochód miał pół roku gwarancji. Był bardzo awaryjny, a części słabo dostępne. Nie palił też mało: przy 70km/h spalał 5 litrow, przy 90 km/h 6 litrów, a w trybie miejskim aż 9 litrów.

Rozwój miasta i napływ ludności

Auto stało się hitem mimo tego, że ciężko znaleźć w powojennej historii świata mniej wygodne. Masowo je pokochano mimo licznych wad. Maluch zrewolucjonizował transport indywidualny, turystykę i sposoby spędzania wolnego czasu. Często pojawiał się w popkulturze, w tym w wielu filmach i serialach PRL, a także piosenkach. Powstały setki żartów na jego temat. Powstało wiele modyfikacji. Drobnych były setki w tym wzmacnianie hamulców, wyciszenie, ulepszone systemy rozruchu, wygodniejsze fotele, uchylne tylne szyby. W latach 80. Maluch przeszedł lifting: usunięto kanty, wymieniono zderzaki na plastikowe.

Doczekał się też w swojej historii dużych modyfikacji: wymiany napędu na mocniejszy silnik steyera, wersji Fiat 126p Bis z mocniejszym silnikiem, większą szybą i chłodzeniem cieczą, a także powstał Fiat 126p Cabrio. Oprócz nich powstało wiele wersji prototypowych w tym: wersja dostawcza „Bąbel”, Maluch Kombi, „Ryjek” z napędem na przód, a nawet, lekki pojazd terenowy dla wojska i wersje sportowe.

Rozwój branży motoryzacyjnej i budowa fabryki nie pozostała bez wpływu na miasto. Powstały nowe bielskie osiedla, za pracą napłynęły tysiące ludzi z całego kraju. Wzrost napływowej ludności nie był jednak tak duży, jak się dziś powszechnie wydaje. Ludność Bielska-Białej zwiększyła się o kilkanaście tysięcy w ciągu 5 lat, a tymczasem późniejsze przyłączenie do miasta m.in. Komorowic i Hałcnowa zwiększyło liczbę mieszkańców o wiele bardziej, bo o 25 tys. ludzi. Wielu pracowników przyciągnął też równoległy rozwój zakładów włókienniczych. Mimo tego powstała niechęć do „werbusów”, której echa słychać i dzisiaj.

Po upadku PRL, w 1992 roku FSM został przejęty przez Fiata w kontrowersyjnych okolicznościach. W planach było wygaszenie produkcji Fiata 126p, ale ta trwała jeszcze 8 lat. Dysponowano dużymi zapasami części, sprawną linią produkcyjną, a przede wszystkim dużym popytem. Ostatni Maluch zjechał z taśmy bielskiego Fiat Auto Poland w dniu 22 września 2000 roku. Ostatnie 1000 sztuk pochodziło z limitowanej edycji Happy End. Malucha zastąpił Fiat Cinquecento. Łącznie powstało 4,6 mln Fiatów 126 - we Włoszech (do 1980 roku) 1,3 mln sztuk, a w Polsce pozostałe 3,3 mln aut. W Tychach wyprodukowano dwa razy więcej egzemplarzy symbolu Bielska-Białej, jednak formalnie tyski zakład był oddziałem bielskiego.

xxx

Kolejny spacer z Maluchem w tle odbędzie się 4 czerwca, a prowadzić będzie go dr Maciej Bujakowski.

Informacje o bieżących wycieczkach można znaleźć na profilu Stowarzyszenia Olszówka. Projekt jest organizowany i realizowany ze środków z akcji 1,5% dla Stowarzyszenia Olszówka - Organizacji Pożytku Publicznego oraz dofinansowany przez Gminę Bielsko-Biała. Pomysłodawcą jest Jacek Zachara, a patronat i wsparcie merytoryczne zapewnia mu Bielsko-Bialskie Towarzystwo Historyczne. Udział w spacerach jest bezpłatny, lecz obowiązują zapisy - [email protected] lub tel. 693 315 998. Potwierdzeniem uczestnictwa jest otrzymanie informacji o miejscu zbiórki, organizatorzy proszą o podanie imienia i nazwiska. Zapisy na wycieczki są dokonywane tylko i wyłącznie w tygodniu przed daną wycieczką.

Tekst i foto: Piotr Bieniecki