Po intensywnych opadach Bielsko-Biała należy do miejsc z najgrubszą pokrywą śnieżną w kraju. Jak wynika z danych IMGW, więcej białego puchu leży jedynie w Tatrach, na Śnieżce czy w Szczyrku. Dla jednych 39 cm śniegu to klęska żywiołowa z licznymi utrudnieniami w codziennych aktywnościach, a inni zachwycają się widokiem zasypanego miasta, które takiego śniegu nie widziało od lat.

Po mroźnym weekendzie z temperaturą minimalną nocą do -12 st. C, od dziś czeka nas ocieplenie i temperatury od +2 do +6 st. C. w trakcie dnia. Mogą także pojawić się opady deszczu. Większość bielszczan cieszy się z odwilży, bo wraz z topnieniem śniegu łatwiej będzie poruszać się po mieście.

Część mieszkańców, zwłaszcza młodszych, cieszy się spacerami po zaśnieżonych uliczkach, saneczkami czy nartami. Zdaniem Łowców Burz Podbeskidzie, ostatnie opady to najwyższy wynik od 12 lat. Według prognozy Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW, pokrywa śnieżna w Bielsku-Białej utrzyma się do Wigilii Świąt Bożego Narodzenia, a jest duża szansa, że śnieg pozostanie przez całe święta.

Foto: Piotr Bieniecki