Jeszcze tylko dzisiaj można oglądać świat w miniaturze, a dokładnie: jego kolejowy wycinek. Stacje kolejowe, pięćdziesiąt pociągów oraz budynki i fragmenty krajobrazu otaczają miniaturowe tory po których według rozkładu jazdy krążą kolejowe składy. Doba trwa tutaj osiem godzin.

Po przerwie spowodowanej pandemią wystawa wróciła do hali pod Dębowcem. Do Bielska-Białej przyjechali miłośnicy kolei wraz z rodzinami. Łącznie ponad 100 osób z Czech, Słowacji, Węgier, Polski i Niemiec. Makietę obsługuje naraz ponad 50 osób prowadząc ruch pociągów na poszczególnych odcinkach i stacjach. Niektórzy wcielają się w role dyżurnych ruchu, inni w maszynistów. Symulacja ruchu odbywa się na podstawie rozkładów jazdy i przy pomocy urządzeń do łączności. Doba trwa tu "tylko" osiem godzin.

Większość prezentowanych na hali miniatur oddana jest w skali 1:120 (tzw. TT). Kilku uczestników prezentuje również większe modele w skali 1:87 (tzw. H0), w tym lokomotywę z której wydobywają się kłęby dymu. Miniaturowe pociągi nie są wielkie, jednak rozległe torowiska z otoczeniem ciężko regularnie ustawiać w prywatnych mieszkaniach. Dlatego wielbiciele miniatur kolejowych realizują swoją pasję także w lokalnych klubach oraz poprzez udział w międzynarodowych wystawach i spotkaniach.

Organizatorami bielskiej wystawy jest BBOSiR oraz członkowie klubów modelarzy kolejowych. Jeden ze współorganizatorów, Łukasz Faber, ma nadzieję, że kolejne modelarskie imprezy będą odbywać się w Bielsku-Białej cyklicznie co roku lub co dwa lata. "VI Międzynarodowy Projekt Edukacyjny Kolej w Miniaturze 2022" potrwa jeszcze do dzisiejszego popołudnia. Wystawa czynna będzie w godzinach od 11.00 do 18.30 z przerwą w jazdach między 13.30 a 14.30. Wstęp jest darmowy.

Tekst i foto: Piotr Bieniecki