Obecnie Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej pracuje nad czterema filmami autorskimi oraz przygotowuje się do dwóch seriali i filmu pełnometrażowego. Realizacja tych planów będzie wymagała zatrudnienia nowych rysowników. SFR chce ich pozyskać dzięki umowom z Bielską Szkołą Przemysłową oraz Zespołem Szkół Plastycznych. - Aby zapewnić miejsce do pracy, rozmawiamy z Ratuszem o ulokowaniu działu animacji w jednym z budynków należących do miasta - mówi Maciej Chmiel, p.o. dyrektora wytwórni, gdzie przyszli na świat Bolek i Lolek czy Reksio.

Studio Filmów Rysunkowych powstało w roku 1947 w Katowicach, aby w następnym roku przenieść się do Wisły, a wkrótce potem na stałe osiąść w Bielsku-Białej. Na przełomie lat 40. i 50. twórcy kreskówek przenieśli się do willi Rotha przy ul. Cieszyńskiej.

W bardziej komfortowych warunkach

- Ogromna popularność bajek z Bielska-Białej i coraz większy zespół twórców spowodował, że pod koniec lat 60. na potrzeby wytwórni zbudowano drugi gmach. Przez wiele lat już na większej powierzchni i w bardziej komfortowych warunkach kontynuowane były prace nad animowanymi bestsellerami oglądanymi na całym świecie. W nowym budynku powstały przeszklone sale, w których pracowali rysownicy, znajdowały się tam pokoje reżyserskie, dokonywano wstępnej postprodukcji, a także oglądano montowane filmy. W późniejszym okresie mieściło się nim także przestronne archiwum pełne puszek filmowych. W zabytkowej willi Rotha pozostał dział administracyjny, hala zdjęć ze stale rozłożonym, skalibrowanym i wypoziomowanym sprzętem do wykonywania fotografii poszczególnych klatek filmu. Na górze swoje stałe miejsce znalazł dział dźwięku - opowiada Roman Baran, wieloletni pracownik SFR.

W latach 80. Studio Filmów Rysunkowych przejęło kolejny budynek (jeszcze do niedawna mieściło się tam kino Studio) po istniejącej tam wcześniej firmie. Na początku lat 90. powstała w nim kopiarnia kaset wideo. Przez pewien czas w budynku znajdowały się też pomieszczenia animatorów i dekoratornia.

Złote lata bielskiej wytwórni zakończyła transformacja systemowa, choć przełom lat 80. i 90. był jeszcze okresem licznych projektów i współpracy z amerykańską wytwórnią Hanna-Barbera. Jednak początek XXI wieku stanowczo nie był dla studia czasem prosperity. Produkcja spadła, stopniała liczba stałych pracowników, których w poprzednich dekadach było ponad dwustu. Podczas realizacji filmów i projektów przez SFR przewinęło się wielu pracowników kontraktowych, wszystkie budynki nadal funkcjonowały.

Nowa era w dziejach wytwórni

Aktualnie SFR zatrudnia 20 osób. Animacji nie wykonuje się już mozolnie przerysowując kilkadziesiąt klatek przypadających na jedną sekundę filmu, a następnie fotografując powstały efekt. Dzisiaj powstają one na komputerach, przy użyciu tabletów graficznych. Pracownicy studia nadal tworzą. Co więcej, mają ambitne plany.

- Pracujemy nad czterema filmami autorskimi. Przygotowujemy się do rozwoju dwóch seriali i jednego filmu pełnometrażowego. Realizacja tych planów będzie wymagała zatrudnienia nowych rysowników. Chcemy ich pozyskać dzięki umowom o współpracy z dwoma bielskimi szkołami: Bielską Szkołą Przemysłową i Zespołem Szkół Plastycznych. Aby zapewnić miejsce do pracy, rozmawiamy z Ratuszem o ulokowaniu działu animacji w jednym z budynków należących do miasta - powiedział nam Maciej Chmiel, p.o. dyrektora Studia Filmów Rysunkowych.

Nową erę w dziejach bielskiej wytwórni zapoczątkować ma budowa Interaktywnego Centrum Bajki i Animacji. Wkrótce dwa opróżnione już ze sprzętów budynki przy ul. Cieszyńskiej oraz portiernia będą rozebrane. Historyczne wyposażenie, które przez dziesięciolecia służyło do tworzenia animacji, jest tymczasowo zmagazynowane w willi Juliusza Rotha. Po oddaniu CBiA część jego powierzchni stanie się elementem ekspozycji muzealnej.

Występy Teatru Lalek Banialuka

Na miejscu wyburzonych zabudowań powstanie nowoczesny gmach mieszczący interaktywne muzeum połączone z parkiem rozrywki. Odbywać będą się tu też projekcje filmów zrealizowanych przy Cieszyńskiej. - Powstający gmach ma łączyć funkcję edukacyjną z rozrywkową. Do tego celu służyć będą zarówno wnętrza, jak i atrium, w którym planowane są występy, przede wszystkim Teatru Lalek Banialuka. Fasada budynku może służyć jako ekran do multimedialnych prezentacji i wyświetlania filmów. W nowym budynku znajdzie się przestrzeń na archiwum, na które składa się m.in. ponad 6 tys. puszek z filmami oraz bogate zbiory cyfrowe. Znajdzie się miejsce do pracy dla studentów i naukowców chcących zapoznać się z historią bielskiego studia - dodaje Maciej Chmiel.

Ważną częścią inwestycji jest sala kinowa. Oprócz filmów pochodzących z bielskiej wytwórni możliwe będzie prezentowanie innego repertuaru. Czy powróci kino studyjne? O tym zadecyduje dokładna analiza. Kompleks przy Cieszyńskiej wzbogaci się również o studia nagrań oraz postprodukcji, które zlokalizowane zostaną w willi Rotha. Mają być jednymi z najlepiej wyposażonych w Polsce, służąc nie tylko bielskim animatorom, ale otwarte będą na współpracę z innymi podmiotami.

Zakończenie inwestycji wartej ponad 30 mln zł zaplanowane jest na wrzesień 2023.

Tekst i foto: Piotr Bieniecki