Ponad 5 tys. osób osób odwiedziło wczoraj pływalnię „Start” w Cygańskim Lesie. Pomimo iż frekwencja była duża, to można było znaleźć wolne miejsce do opalania. Niestety, najpierw trzeba było odstać około godziny w długiej kolejce do kasy. Obecnie jest to jedyna czynna odkryta pływalnia w Bielsku-Białej.

Afrykańskie upały sprzyjają aktywnemu wypoczynkowi nad wodą, lecz jak na razie w Bielsku-Białej czynna jest tylko jedna pływalnia pod chmurką. - W pobliżu kasy stałem około dwudziestu minut. Sporo ludzi odsyłałem na koniec kolejki, gdyż usiłowali „wbijać” się poza kolejnością. Niektórzy się wpychają „na bezczelnego”, zwłaszcza młodzi ludzie. Stanie jeden do kolejki, a chwilę później dołącza do niego kilkunastu kolegów - powiedział naszemu portalowi Michał, ratownik z OSP Lipnik. - Chciałem cały tydzień spędzić z dziećmi, w tym chociaż jeden dzień na basenie. Trzeba odstać swoje w kolejce.

Unikać słońca i stosować kremy

Wczoraj ratownicy udzielili pomocy medycznej kilku osobom. Jeden z nastolatków doznał rozcięcia nasady nosa. - Skoczyłem do wody, ale ktoś chyba siedział na linie, bo była opuszczona w wodzie. Nos rozbiłem o tę linę - tłumaczył nastolatek Igor Borowiec. Kilkanaście minut później spotkaliśmy Igora jeszcze raz, na nosie miał opatrunek. - W tym tygodniu mam po pływaniu. Nie mogę zanurzać głowy. Zrezygnowałem z szycia nosa, może wystarczy sam opatrunek? - dodał.

- W tym sezonie jak do tej pory odnotowaliśmy drobne urazy i rany cięte, nic poważnego. Na nasze polecenia większość ludzi reaguje szybko i pozytywnie, ale zdarzają się nawet przejawy agresji. Opornych przekonujemy, że dla własnego bezpieczeństwa powinni się stosować do naszych poleceń - podkreślał Mirosław Torbiak, kierownik zespołu ratowników. - W takim upale jak teraz wypoczywający powinni unikać słońca, stosować kremy z filtrami i chodzić z czapką na głowie. Przede wszystkim należy chronić dzieciaczki przed przegrzaniem. Niestety, zbyt wielu rodziców nie zwraca na to uwagę - przekonywał szef ratowników.

Dlaczego „Konopka” jest zamknięta?

W ub. roku ratownicy odnotowali aż 36 incydentów związanych z podtopieniami i tonięciem dzieci. Na szczęście, we wszystkich przypadkach pomoc nadeszła w porę. - Apelujemy do rodziców, aby pilnowali swoje pociechy, bo wszystkie przypadki tonięć, które zdarzają się na tym obiekcie, dotyczyły dzieci pozostawionych bez opieki - mówił ratownik z wieloletnim stażem. Jak dotąd, w nowym sezonie ratownicy interweniowali w wodzie trzy razy.

W niedzielę wieczorem okaże się, ile osób w ten weekend odwiedziło pływalnię w Cygańskim Lesie. Według szacunków, w sobotę na kąpielisku mogło wypoczywać ponad 5 tys. osób. - Taki ukrop, żar leje się z nieba, a „Konopka” zamknięta. Dlaczego? - zastanawiał się Piotr oczekujący w kolejce do kasy. W szwach pękały także pobliskie parkingi, interweniowali policjanci ruchu drogowego, o czym pisaliśmy w artykule Samochody zaparkowane "wszędzie". Deszcz mandatów w Cygańskim Lesie - foto.

Tekst i foto: Mirosław Jamro