Tam wióry lecą
Laikowi wydaje się, że drwal powinien być przede wszystkim silny, ale w rozgrywanych konkurencjach liczy się głównie szybkość i precyzja w obsłudze piły łańcuchowej. Od minionego piątku ponad stu drwali z całego świata ubiega się w Wiśle o tytuł mistrza. Dziś ostatni dzień zawodów.
Najbardziej widowiskową konkurencją mistrzostw świata drwali jest ścinka drzew. Zawodnik ma w ciągu pięciu minut tak ściąć osadzony pień drzewa, aby upadł w dokładnie wyznaczonym miejscu. Natomiast w dyscyplinie zwanej przerzynką kombinowaną drwal musi odciąć z dwóch kłód równe krążki drewna. W przerzynce na dokładność zawodnicy odcinają z leżących kłód krążki drewna bez uszkodzenia deski znajdującej się pod spodem.
Dużej zręczności wymaga też wymiana piły łańcuchowej na czas. Aktualny rekord świata wynosi osiem sekund. Ostatnią konkurencją, która będzie dziś rozgrywana jest okrzesywanie. Sztuka polega na okrzesaniu w jak najkrótszym czasie kłód zaopatrzonych w trzydzieści sztucznych gałęzi. Emocjonująca rywalizacja odbywa się na terenie ośrodka sportowego "Jonidło" w Wiśle.
































Klauzula informacyjna ›