Gorączka w parku
W ciepłe dni Park Rozrywki Energylandia w Zatorze pęka w szwach. Na parkingu widać samochody z rejestracjami z różnych województw. Są goście z całej Europy. Wypoczywający najpierw ustawiają się w kolejce do kolejki, a następnie wyciągają się na leżaku na sztucznej plaży (albo odwrotnie).
- Przyjechaliśmy z centralnych Czech, gdyż chcieliśmy pożegnać wakacje „z przytupem”. Przed południem sielanka w parku wodnym, później „piekarnik” w kolejkach do kolejek górskich, a na zakończenie „wyginam śmiało ciało” w rytm przebojów lat 90. Lepiej po prostu nie dało się wybrać - mówi para młodych Czechów.
Park wodny jest nową, cieszącą się dużym powodzeniem czwartą strefą w Parku Rozrywki Energylandia. Tworzy ją 1,8 tys. m kw. powierzchni basenowych dla dzieci, młodzieży i dorosłych, plaża, pasek, tropikalny klimat, różnego rodzaju dekoracje, czyli wszystko to, czego ludzie oczekują latem. Poza parkiem wodnym, w tym sezonie uruchomiono potężnego roller coastera F1, na którym prędkość 80 km/h uzyskuje się w ciągu 2-3 sekund.
- Jak na razie nie wiemy, co jest bardziej przerażające. Czy czekanie w długiej kolejce do tego roller coastera, czy też jazda nim, ale za paręnaście minut się przekonamy. To duży park rozrywki z niepowtarzalną atmosferą i atrakcjami - powiedzieli portalowi rozgorączkowani goście z Ukrainy.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 11
Przestań gadać - firmy o których piszesz to szmelc.
Mentalność wschodnia :)
























Klauzula informacyjna ›