Kosy, sierpy i cepy poszły w ruch w Jasienicy. Już po raz trzeci odbyło się tu "Josiynicki  Żniwowani", czyli turniej żniwowania metodami tradycyjnymi.

Z roku na rok impreza organizowana jest z coraz większym rozmachem. Do udziału zapraszane są wszystkie sołectwa gminy Jasienica oraz gminy powiatu bielskiego. Ich reprezentanci, ubrani w tradycyjne stroje, mają okazję wykazać się sprawnością w żęciu sierpem, koszeniu kosą, młóceniu cepem, a także klepaniem kosy czyli utwardzaniem krawędzi jej ostrza za pomocą młotka. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu te czynności były powszechne i nie wyobrażano sobie bez nich pracy na roli. Za sprawą rozwoju techniki, umiejętności te zanikają.

 - Chcemy pokazać młodzieży jak wyglądają tradycyjne metody. Znają je głównie z książek i z obrazków. Tutaj mają okazję zobaczyć na żywo. Zdaję sobie sprawę, że umiejętności te nie są dzisiaj niezbędne. Mamy maszyny i kosy spalinowe. Nawet dziś umiejętności te bywają jednak przydatne. Sam ze względu na ukształtowanie terenu koszę kosą. Cieszy mnie, że startują  również młodzi zawodnicy - mówił Janusz Pierzyna, wójt Jasienicy. - Z jednej strony pokazy są zabawą, z drugiej integrują społeczność. Po zawodach odbył się festyn. Sąsiedzii mogli się spotkać, porozmawiać i dowiedzieć więcej o sobie - powiedział nam Janusz Pierzyna. 

W tym roku swoich reprezentantów wystawiły Biery, Grodziec, Wieszczęta, Bielowicko, Łazy, Rudzica, Iłownica, Międzyrzecze Górne i Jaworze.Wydarzeniu towarzyszył festyn muzyczno-taneczny oraz pokazy prowadzone przez grupę rekonstrukcji historycznej "Drużyna Południe".

Tekst i foto: Piotr Bieniecki