Dziesiątki rycerzy i wojów oraz towarzyszące im panie dworu, kramarze, rzemieślnicy, giermkowie, a także średniowieczni żebracy przybyli do Żywca na turniej rycerski. Turniej wznowiono po kilkunastoletniej przerwie. 

I Turniej Rycerski o Skarb Skrzyńskich przyciągnął pragnących sławy i chwały wojowników z kilkunastu polskich grup rekonstrukcji historycznej. Obecni byli rycerze, ale nie zabrakło też lżej wyposażonych wojów reprezentujących wczesne średniowiecze. Obozowisko namiotowe stanowiące żywą ekspozycję znajdowało się w parku. Uczestnicy sprawdzić mogli się w wielu konkurencjach: rzutach włócznią, łucznictwie, indywidualnych potyczkach oraz walkach grupowych, w tym "wszyscy na wszystkich". W niedzielę panie miały okazję odbyć sprawnościowy "bieg o sukno".

Szranki rozlokowano na Rynku oraz w parku. W użyciu były m.in. miecze, tarcze, topory, włócznie. Mimo dobrze chroniących zbroi, zdarzyło się kilka sytuacji, gdy walczący potrzebowali pomocy medycznej. Punktem kulminacyjnym była sobotnia bitwa, gdzie starły się oddziały księcia pszczyńskiego z miejscowymi rycerzami-zbójnikami,wspieranymi przez czeskie oddziały husyckie uzbrojone m.in. w samopały. Organizatorzy zapowiadają, że turniej powróci do Żywca za rok i stanie się cykliczną atrakcją.

Tekst i foto: Piotr Bieniecki