Potyczki z zimą
Szare dotąd ulice Bielska-Białej stały się białe. Śnieżycy wprawdzie wczoraj nie było, ale okazuje się, że nawet z kilku centymetrów białego puchu robi się czasem problem. Bielszczanie rozpoczęli potyczki ze śniegiem i lodem. To co dla jednych jest zmartwieniem, dla innych bywa okazją do atrakcyjnego spędzenie weekendu w gronie rodzinnym.
W Parku Słowackiego harcerze emocjonują się grę miejską. - Dziś rywalizuje pomiędzy sobą około stu harcerzy i harcerek. Gra polega na zbieraniu listów rozmieszczonych w różnych punktach miasta i wykonywaniu punktowanych zadań. W czasie tegorocznych ferii zimowych drużyny wyjadą na zimowiska, najczęściej są to wyjazdy w góry - tłumaczył nam podharcmistrz Oskar Kopeć.
Na bielskich ulicach od rana pojawiły się pługopiaskarki. - Jadąc głównymi ulicami miasta, w zasadzie kłopotów nie było, ale na bocznych uliczkach zalegał śnieg lub błoto pośniegowe, więc droga hamowania była zdecydowanie dłuższa - mówił pan Roman, kierowca samochodu osobowego. - Trochę przymroziło szyby, trzeba użyć skrobaczki, ale mi się nie pali, mam czas, więc odśnieżę - dodał starszy pan.
Parking pod Dębowcem pękał w szwach. Na stoku duży ruch. - Dziś, ku uciesze dzieci, wybraliśmy rodzinny wypad na sanki. Gdy nasze pociechy się zmęczą, to może ulepimy wspólnie bałwana - zastanawiali się rodzice dwójki maluchów.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 5
To nie to co papier i album.
























Klauzula informacyjna ›