Laser do nieba
W Bielsku-Białej tradycyjnie było wiele miejsc, gdzie grała wczoraj Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Wolontariusze zbierali datki w pojedynkę, w parach i w dużych grupach. Wstępny rachunek zbiórki będzie znany prawdopodobnie jeszcze dziś rano.
W Sferze odbywały się pokazy pierwszej pomocy, a przed galerią stał ambulans, w którym można było honorowo oddać krew. W Grępielni zorganizowano maraton rowerowy, w Piwnicy Zamkowej licytację, zaś w klubie Rudeboy koncertowali artyści. Głównym punktem programu 24. Finału WOŚP w Bielsku-Białej były koncerty na Rynku. Od popołudnia prezentowały się zespoły, które brały udział w Podbeskidzkim Przeglądzie Muzycznym: Factory of Blues, Upheaval, Hertz Klekot, Black Bee, SIS, Django’s Trip i Rewizor.
Przed godz. 20.00 bielski Rynek zapełnił się za sprawą "światełka do nieba". Tym razem nie było fajerwerków, z których zrezygnowano w trosce o zwierzęta. Zamiast nich odbył się pokaz laserowy. Jedną z atrakcji tegorocznego finału był mercedes sprinter z tysiącami serduszek. Dealer Mercedesa wpłaci na konto WOŚP złotówkę za każde naklejone serduszko, przeznaczając na ten cel 12 tys. zł.
Foto: Piotr Bieniecki
















































Klauzula informacyjna ›