Wraz ze świeżym śniegiem na stoku Dębowca pojawili się pierwsi amatorzy białego szaleństwa, ale narciarze muszą poczekać jeszcze kilka dni. Dzięki mroźnej aurze w miejskim ośrodku narciarsko-rekracyjnym przy ul. Karbowej rozpoczęto naśnieżanie trasy zjazdowej.

Mróz bywa niebezpieczny, ale jest też źródłem przyjemności dla amatorów sportów zimowych. Korzystając z mrozu, na stoku Dębowca w Bielsku-Białej rozpoczęto naśnieżanie trasy zjazdowej. Aby na stok mogli wejść narciarze, w ub. sezonie na usypanie odpowiedniej warstwy sztucznego śniegu potrzeba było sześciu dni. Później trasę musi odebrać GOPR, co może oznaczać, że pierwsi narciarze skorzystają z Dębowca około środy. ZIAD nie podał jeszcze aktualnych cen za przejazdy.

Z uroków zimy korzysta też wielu łyżwiarzy na miejskim lodowisku w Parku Słowackiego. Można się tutaj ślizgać przez siedem dni w tygodniu od rana do wieczora. Osoby bez sprzętu mają do dyspozycji wypożyczalnię łyżew. Cena wstępu nie uległa zmianie w porównaniu z poprzednim sezonem i od poniedziałku do piątku wynosi 5 zł (bilet normalny) i 3 zł (ulgowy). W soboty i niedziele jest o złotówkę drożej.

Foto: Piotr Bieniecki
Warunki zakupu i wykorzystania zdjęć