Rodziny z dziećmi, grupy przyjaciół, koledzy ze szkół, harcerze, grupy strzeleckie. Łącznie ponad 70 osób zorganizowanych w kilkanaście grup wzięło wczoraj udział w grze miejskiej nawiązującej do historii miasta tuż przed wybuchem II wojny światowej. Wszyscy przenieśli się w czasy, gdy niepodległości trzeba było bronić z karabinem w ręku.

Uczestnicy wcielili się w rolę wywiadowców, którzy poddani zostali krótkiemu szkoleniu, m.in. z zakresu strzelania, opatrywania i musztry. Najbardziej czasochłonnym zadaniem było znajdowanie na podstawie zdjęć i wskazówek obiektów, które przed wybuchem wojny miały ważne znaczenie z punktu widzenia konfliktu niemiecko-polskiego. Deszczowa pogoda nie zniechęciła uczestników, choć nieco utrudniła wykonywanie zadań.

Gra zawierała elementy rywalizacji, ale przede wszystkim stanowiła dobrą zabawę dla jej uczestników. Mimo iż czas grał ważną rolę, to największą przewagę nad konkurencją dawała dobra znajomość topografii miasta i organizacja pracy grupy. Tylko od uczestników zależało czy wybrali wariant ambitny i trasę między punktami pokonywali biegiem, czy też całość traktowali jako spokojną zabawę połączoną ze spacerem (o grze pisaliśmy szczegółowo w artykule Trudna misja w Dniu Niepodległości).

Foto: Piotr Bieniecki