Na ulicach Bielska-Białej manifestowali wczoraj przedstawiciele różnych pokoleń i środowisk politycznych. Połączyła ich wspólna idea: pamięć o żołnierzach, którzy przelewali krew w obronie Ojczyzny, a później potajemnie ginęli w katowniach komunistycznej bezpieki.

Zgodnie z wolą Sejmu w tym roku obchodziliśmy po raz piąty jako święto państwowe Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Jest on wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji niepodległościowych, za krew przelaną w obronie Ojczyzny. Jest także formą uczczenia bólu i cierpienia, jakich żołnierze drugiej konspiracji doznawali przez wszystkie lata PRL i ciszy po 1989 r.

Data 1 marca nie jest przypadkowa. Tego dnia w 1951 w mokotowskim więzieniu komuniści strzałem w tył głowy zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość - Łukasza Cieplińskiego i jego towarzyszy walki. Tworzyli oni ostatnie kierownictwo ostatniej ogólnopolskiej konspiracji kontynuującej od 1945 r. dzieło Armii Krajowej. Wczoraj już po raz czwarty setki osób przeszły ulicami Bielska-Białej, by uczcić pamięć Żołnierzy Wyklętych.

Marsz rozpoczął się na placu Opatrzności Bożej. Apel poległych odczytał Marek Matlak, kustosz Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej. Trasa przemarszu wiodła ulicami miasta. Pod tablicami na budynkach byłych katowni Urzędu Bezpieczeństwa przy ul. Stojałowskiego i Krasińskiego złożono kwiaty, zapłonęły znicze. Marsz zakończył się mszą w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Trasę zabezpieczały patrole policji i Straży Miejskiej. Nad bezpieczeństwem medycznym czuwał Zakon Maltańskiej Służby Medycznej.

W tegorocznym marszu ponad politycznymi podziałami spotkali się przedstawiciele kombatantów na czele z kpt. Stanisławem Turskim - żołnierzem Brygady Świętokrzyskiej i por. Janem Dąbrowskim - prezesem Oddziału Światowego Związku Żołnierzy AK w Bielsku-Białej. Byli członkowie różnych grup i formacji politycznych oraz kibice piłki nożnej. Środki zebrane podczas ulicznej kwesty zostaną przeznaczone na poszukiwania mogił partyzantów NSZ. - Mamy nadzieję, że prace związane z poszukiwaniem grobów Żołnierzy Wyklętych będą kontynuowane, a historia zostanie odkłamana - powiedział nam Przemysław Drabek, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Bielsku-Białej.

W marszu udział wzięła także liczna grupa młodzieży Patriotycznego Klubu im. por. Antoniego Bieguna Sztubaka. - Kwestujemy na rzecz „Fundacji Łączka”. Zebrane przez nas środki zostaną przeznaczone na poszukiwania mogił partyzantów NSZ. Jako młodzi ludzie powinniśmy aktywnie włączać się tak piękne inicjatywy, jak ten marsz. To nasza powinność wobec tych, którzy ginęli za naszą wolność i nasz obowiązek, od którego nie możemy się uchylić - podkreślała Marcelina Sieracka, prezes klubu patriotycznego

Tekst i foto: Mirosław Jamro