Tak dzieje się historia
Wczoraj w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej ksiądz Roman Pindel przyjął sakrę biskupią i objął urząd ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej. W tym uroczystym wydarzeniu religijnym o znaczeniu historycznym towarzyszyli mu wierni, a także przedstawiciele Episkopatu Polski i kapłani.
Głównym konsekratorem ks. Romana Pindla był metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Na konsekrację złożyły się: obrzęd nałożenia rąk, przekazanie księgi Słowa Bożego, namaszczenie olejem głowy nowo wyświęconego biskupa, nałożenie pierścienia, piuski, mitry i przekazanie pastorału - oznak władzy pasterskiej w diecezji.
Następnie blisko trzydziestu zgromadzonych na uroczystości biskupów z całej Polski przekazało ordynariuszowi znak pokoju. Uroczystości dopełnił obrzęd homagium: akt czci i oddania przedstawicieli kapłanów, zakonów męskich i żeńskich, świata nauki, laikatu, dorosłych, dzieci i młodzieży.
Nie zabrakło podsumowania przeszło dwudziestoletniej historii diecezji, którą w kilku słowach przypomniał dotychczasowy ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej bp Tadeusz Rakoczy. Wzruszającym elementem jego przemówienia była prośba o przebaczenie do wszystkich tych, którym sprawił niezamierzoną przykrość lub krzywdę, a także prośba o modlitwę.
?Trzymajcie się mocno Słowa Życia? - te słowa św. Pawła z Listu do Filipian (2,16), które bp Roman Pindel wybrał jako motto swej posługi. - Są dla mnie ważne i rozumiem je jako wskazanie, że Słowo Boże stanowi centrum życia chrześcijańskiego i biskupa, i całej diecezji. Słowo Boże daje życie, jeżeli się Go słucha, jeżeli się Go trzyma i wypełnia - tłumaczył bp Pindel.
W uroczystości wziął udział nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore. Obecni byli delegaci innych Kościołów, przedstawiciele władz samorządowych oraz rektorzy wyższych uczelni.
Tekst i foto: Katarzyna Górna-Oremus
Kiedy bierzemy do ręki ikonę Andrieja Rublowa pt. "Trójca Święta", przed naszymi oczami jawi się obraz trzech aniołów, których twarze są prawie identyczne. Świadczy to o tym, że choć postaci są różne, łączy je miłość wzajemna. To tak, jak trzy świece połączone płomieniami tworzą jeden słup ognia. Oglądając dzieła sztuki światowej, często nie zdajemy sobie sprawy, jak głęboką rzeczywistość przedstawiają. Trudno jest ukazać światu nieskończony wymiar miłości, gdyż ma charakter abstrakcyjny, niedostrzegalny przez nasze zmysły. Wysiłek, który wkładamy w poznawanie tego świata nadprzyrodzonego, jest często ponad nasze możliwości czy też chęci, a z drugiej strony świat jedynie materialny nie zaspakaja naszych potrzeb oraz pragnień. To powoduje, że skłaniamy się ku temu, co wydaje nam nieuchwytne.
Przemyślenia te wpisują się w tematykę uroczystości w bielskiej katedrze. Święcenia biskupie przyjął ks. prof. Roman Pindel. Kościół bielsko-żywiecki otrzymuje pasterza, którego zadaniem będzie łączenie nieba z ziemią. Jak w lustrzanym odbiciu przenosić będzie relacje miłości Trójcy Świętej na relacje pomiędzy ludźmi. Jak w ikonie Rublowa będzie upodabniał twarz ludzką do Bożego oblicza "na Jego obraz i podobieństwo". W modlitwie arcykapłańskiej Jezusa tuż przed Jego śmiercią znajdujemy Chrystusowy testament. Jest on głębokim przesłaniem dla świata - "Abyście byli jedno". A misją każdego biskupa jest bycie "Pontifex", czyli budowniczym mostów. Ta niezwykła uroczystość, w której uczestniczyliśmy otwiera nas na duchowy wymiar życia i motywuje do nowego spojrzenia na drugiego człowieka.
Katedra opustoszała, wypełnia ją cisza. W sercu pozostaje delikatne przeświadczenie, że nie jest już tak, jak kiedyś. Tajemnica tego czasu odkrywa przed nami nową przestrzeń. Idziemy dalej, wchodzimy w coś niewypowiedzianego. Obraz, od którego rozpoczęliśmy naszą refleksję uderza swoją prostotą. Tak jak w relacje pomiędzy postaciami na ikonie, tak Bóg wchodzi w rzeczywistość naszego życia. Konsekracja nowego biskupa staje się nowym wymiarem naszego kościoła.
ks. dr Mirosław Szewieczek (wikariusz w parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej w Bielsku-Białej)
Galeria:
Komentarze 20
Faceci w sukienkach?
Na naszym utrzymaniu?
Obłapiają się?
Toż to partajtag Janusza P.
Fotoreporter wie, że podczas eventu: po pierwsze- nie przeszkadzać artyście.
Po drugie-nie przeszkadzać widowni.
Pstrykacze tego nie wiedzą?
Nowemu ordynariuszowi życzę wielu lat posługi w niesieniu Słowa Życia a nam rozwagi i większej dozy szacunku do samych siebie.




























Klauzula informacyjna ›