Od wczoraj bielszczanie upiększają niedawno zrewitalizowany park Słowackiego. Organizatorzy zapraszają wszystkie osoby chcące pomóc - pracy dla nikogo nie zabraknie.

Z inicjatywy Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedla Grażyńskiego w parku Słowackiego trwa akcja sadzenia 4,5 tys. cebulek kwiatowych: tulipanów, narcyzów, szafirków i krokusów. Park przeszedł niedawno rewitalizację, która kosztowała budżet miasta łącznie ponad 9,8 mln zł. Ekipy budowlane nie ustrzegły się jednak usterek (pisaliśmy o tym obszernie m.in. w artykule Ratusz przyznaje: to jest fuszerka).

Wygląda na to, że poważnie uszkodzono też korzenie niektórych dorodnych drzew. Wczoraj w parku Słowackiego był dendrolog i robił pomiary. Na razie nie są znane wyniki jego pracy. Akcja sadzenia kwiatów potrwa prawdopodobnie do środy. - Zapraszamy bielszczan codziennie od godz. 10.00. Każdy chętny do realnej pomocy jest bardzo mile widziany - mówi Władysława Pabijan ze Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedla Grażyńskiego. Osoby chcące pomóc w akcji powinny wziąć ze sobą małą łopatkę. Organizatorzy zapewniają gorącą kawę i herbatę.

W piątek oczyszczono z liści i przekopano miejsca, gdzie będą sadzone kwiaty. W pewnej chwili pod trawą ukazał się asfalt i trzeba go było skuwać, żeby się dostać do ziemi. Oprócz mieszkańców os. Grażyńskiego, w akcji pomagają bielskie firmy - ktoś przywiózł piasek, a ktoś po preferencyjnych cenach dostarczył cebulki kwiatów. Pracowały głównie starsze osoby, ale w najbliższych dniach pomogą harcerze oraz uczniowie. Projekt nasadzeń przygotował specjalista, architekt krajobrazu Dariusz Gajny.

Atmosfera była sympatyczna. Ludzie łączyli wysiłek fizyczny ze spotkaniem towarzyskim. Inni przyszli do parku Słowackiego, aby odpocząć, najczęściej z dziećmi. Do pracujących podchodziły osoby zainteresowane robotami - komentowały, czasami narzekały na to, że stan parku nie jest idealny, ale proszone o pomoc nie okazywały wielkiego entuzjazmu. Wiosną, gdy kwiaty zakwitną, zobaczymy efekt wspólnej pracy.

Foto: Piotr Bieniecki