Spłonęła mu sypialnia!
O dużym szczęściu może mówić lokator budynku jednorodzinnego przy ul. Rakietowej w Bielsku-Białej. Gdy dziś nad ranem wrócił do domu po wieczorze spędzonym u przyjaciół z Ligą Mistrzów, w drzwiach wejściowych zastały go kłęby duszącego dymu. Okazało się, że spłonęła jego? sypialnia.
Bielszczanin wyszedł wczoraj z domu, aby wspólnie z przyjaciółmi obejrzeć w telewizji transmisję z finału Ligi Mistrzów w Londynie. Wizyta u znajomych przedłużyła się na tyle, że do domu wrócił nad ranem. Widząc w mieszkaniu kłęby dymu, natychmiast zaalarmował służby ratunkowe. Dyżurny Miejskiego Stanowiska Kierowania wysłał na miejsce zdarzenia cztery zastępy straży pożarnej, w tym strażaków wojskowych oraz ochotników z Komorowic Krakowskich oraz radiowóz policji.
Całkowitemu spaleniu uległo jedno z pomieszczeń budynku, w którym według lokatora znajdowała się sypialnia. Pozostałe pomieszczenia na parterze oraz na piętrze zostały silnie okopcone. Podczas pożaru w mieszkaniu panowała bardzo wysoka temperatura, co ilustrują zdjęcia opiekacza, butelki po Coca Coli czy lodówki. Wszystkie te przedmioty znajdowały się w pomieszczeniu sąsiadującym z sypialnią. Zdaniem strażaków, bielszczanin prawdopodobnie nie przeżyłby tej nocy, gdyby został w swoim łóżku.
W chwili obecnej nie jest znana przyczyna pożaru - ustalają ją biegli z zakresu pożarnictwa oraz policja. Trwa szacowanie wielkość strat.
Foto: Mirosław Jamro, Pressmix
























Klauzula informacyjna ›