Bielska szkoła hokeja
Treningi bielszczan prowadzą zawodnicy Cieszyńsko-Jastrzębskiego Towarzystwa Hokejowego „Czarne Pantery”. Niewykluczone, że ten zapał na lodzie doprowadzi do odrodzenia hokeja nad Białą po wielu dekadach nieobecności.
Po II wojnie światowej w Bialskim Klubie Sportowym działała sekcja hokejowa. W 1949 roku jej zawodnicy zdobyli nawet wicemistrzostwo Śląska juniorów. Najwybitniejszym hokeistą wywodzącym się z tej sekcji był reprezentant Polski, Wiktor Olszowski. Przez kilkadziesiąt lat bielszczanie, którzy chcieli trenować hokej, emigrowali za krążkiem do innych miejscowości. Od stycznia br. nie muszą wyjeżdżać dzięki inicjatywie bielskiej Fundacji Drachma.
W założonej przez fundację szkółce hokejowej chce trenować wielu bielszczan. Na pierwsze oficjalne zajęcia na lodowisku w hali widowiskowo-sportowej pod Dębowcem zgłosiło się prawie 50 osób. Są młodzi i starsi, dziewczyny i chłopcy. Treningi prowadzą zawodnicy Cieszyńsko-Jastrzębskiego Towarzystwa Hokejowego „Czarne Pantery”: ks. Mateusz Dudkiewicz (wicemistrzostwo Beskidzkiej Amatorskiej Hokejowej Ligi w Czeskim Cieszynie 2010/11) oraz Marcin Słama - absolwent AWF w Katowicach, do szesnastego roku życia zawodnik czeskiej drużyny "HC Ocelari Trinec”. Dotacja z Ministerstwa Sporu i Turystyki pozwoliła sfinansować hokeistom dużą część indywidualnego wyposażenia.
Ze względu na brak całorocznego lodowiska w mieście zajęcia mogą odbywać się tylko przez kilka miesięcy w roku. - Postaramy się wykorzystać maksymalnie ten czas - deklaruje ks. Mateusz Dudkiewicz.
Foto: Krzysztof Dubiel
Reportaż wyświetlono 3309 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
niezarejestrowany -
Chciałbym, żebyś miał rację ;) /mam na myśli sekcję hokejową/
bb
Mylisz się, hala wielofunkcyjna ma naprawde sporo imprez typu targi, wystawy, koncerty, wydarzenia sportowe czy nawet ostatnio igrzyska polonijne. Hala wielofunkcyjna należy do infrastruktury miasta i generuje koszty tak samo jak książnica beskidzka, teatr polski, czy przyszły stadion itp. Jednak liczy się tu standart życia mieszkańców - bo te obiekty nam służą. A hala generuje coraz mniejsze koszty - dzięki zyskom z zorganizowanych tam imprez. Jeśli Krynica, Sanok, Nowy Targ czy Oświęcim mają lodowiska to dlaczego prawie 200tys. miasto mieć nie może? Sponsorzy też się znajdą jak powstanie sekcja hokeja :)
niezarejestrowany -
Źle Cię zrozumiałem.Jasne, że lodowisko z prawdziwego zdarzenia byłoby dużo lepsze. Miałoby dojścia z szatni prosto na taflę (teraz z szatni należy iść w butach i łyżwy zakładać przy samym lodowisku). Chciałbym, żeby było to lodowisko hokejowe - z liniami, bramkami, plexi i ochronnymi siatkami, z boksami dla drużyn, ławkami kar etc. ;)
Tylko kto zapłaci za utrzymanie tego typu obiektu? Hala pod Dębowcem jest słabo wykorzystywana - ile imprez tam zorganizowano? Następny obiekt będzie oznaczał kolejne koszty - wybudowanie i eksploatacja nie są tanie. Dwie hale - jedna pusta prawie cały rok, a druga wykorzystywana przez kilka miesięcy w roku to trochę nonsensowny pomysł.
bb
do niezarejestrowanyMiałem na myśli właśnie takie lodowiska na których grają kluby hokejowe jak np. Gks Tychy czy Unia Oświęcim. Wiadomo, że lodowisko będzie serwisowane i musi być rozmrażane, ale powinien powstać nowy obiekt tylko jako lodowisko.
niezarejestrowany -
Nigdzie nie ma CAŁOROCZNEGO lodowiska. Przynajmniej ja takiego w promieniu 100km od Bielska nie znam. Nawet w Czechach i na Słowacji rozmrażają lodowiska (mniej więcej w okresie marzec/kwiecień-czerwiec/lipiec). Poza sezonem rozgrywek nikt lodu nie utrzymuje. Kończą się ligi, lodowiska rozmrażają, zaczynają się treningi na lodzie, zamrażają...
juzek
za dawnych dobrych czasów (budowy rozwiniętego społeczeństwa socjalistycznego) NRD miało znakomitych biegaczy szybkich na lodzie i do dupy hokeistów (na lodzie oczywiście). Dzisiaj jest to samo z Japonią, Koreą Płd a zwłaszcza Holandii. Dlaczego? Otóż koszt trenowania i "używania" druzyny hokeistów jest znacznie droższe niż identycznej ilości szybkobiegaczy na lodzie (w rachubę dzisiaj wchodzi jeszcze tzw. short-track, wyjątkowo widowiskowa konkurencja). Dodać należy też, że szybkobieganie na lodzie jest nieporównywalnie mniej kontuzjogenne niż hokej i znacznie bardzie zdrowe. Widać, że Polacy jak zwykle: jak coś robić to broń panie boże aby z sensem, za to bez sensu, proszę bardzo, od ręki. Notabene, gdyby tą halę pod Dębowcem wyposażyć w tor jazdy szybkiej na lodzie, byłaby to jedyna w Polsce (w Czechach i Słowacji) kryty tor do jażdy szybkiej. Korzyści gwarantowane. Ale wyszło jak zwykle.
bb
Może miasto pomyślałoby o wybudowaniu CAŁOROCZNEGO KRYTEGO lodowiska? Takie miasto jak nasze stać na taką inwestycję. O wiele mniejsze jak Oświęcim, Tychy czy Cieszyn mają już taki obiekt. Myślę, że spokojnie na ten cel możnaby pozyskać pieniądze z UE i obiekt byłby za półdarmo. A Hala wielofunkcyjna ma tak napięty terminarz imprez, że niestety wkrótce muszą je rozbierać. Sprzęt z hali spokojnie mógłby zostać użyty w nowym budynku lodowiska.
























Klauzula informacyjna ›