Wczorajsze Święto Niepodległości miało w Bielsku-Białej niezwykły przebieg. Młodzież wspierana przez historyków bawiła się podczas pierwszej gry miejskiej. Jej scenariusz oparty był na archiwalnej relacji z wypadków, gdy Polska wracała do naszego miasta.

Uczestnicy zabawy spotkali się o godz. 9 w budynku Zespołu Szkół Ekonomicznych przy ul. Komorowickiej, w którym w latach dwudziestych ub. wieku znajdowała się siedziba Polskiego Komitetu Narodowego. Nietypowe obchody święta narodowego rozpoczęły się od przemówień organizatorów, w tym dr Jerzego Polaka. Ochotnicy odebrali mapy i numerki, po czym udali się na strzelnicę. Następnie czteroosobowe drużyny wyruszyły w miasto. Każda musiała wykonać wyznaczone zadania i odwiedzić konkretne miejsca. Na ich drodze czekali łącznicy i inne atrakcje, jak skakanie na skakance, przenoszenie jajka czy dmuchanie balonów. Po piętach deptały im austriackie patrole. 

Punktem kulminacyjnym imprezy była inscenizacja przed Pocztą Główną, gdzie o godz. 13 ściągnięto flagę i godło zaborców, które zastąpiono polskimi symbolami państwowymi. W pierwszej historycznej grze miejskiej w Bielsku-Białej, zorganizowanej z inicjatywy Bielsko-Bialskiego Towarzystwa Historycznego w 93. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, uczestniczyło blisko sto osób. Szczegółowo o zabawie pisaliśmy w artykule "To święto nie będzie nudne!".

Foto: Krzysztof Dubiel