Jak co roku, uczestnicy rajdu pojazdów zabytkowych zadziwili publiczność. W swoich wypielęgnowanych staruszkach pozowali do zdjęć, ale także ścigali się na parkingu hali pod Dębowcem. Za kierownicą części maszyn siedziały eleganckie damy.

Już w środę na beskidzkich drogach zaroiło się od pięknych, wiekowych pojazdów. Na Podbeskidzie zjechało blisko 70 zabytków motoryzacji z Polski i zza granicy: Czech, Słowacji, Austrii, Niemiec i Włoch. Wszystkie automobile imponowały świeżością, choć niektóre wyprodukowano prawie sto lat temu. 34. MBRPZ odbywał się w Bielsku-Białej, Jaworzu, Międzybrodziu, Istebnej i Skoczowie.
 
Uczestnicy rajdu mieli do pokonania trasę o długości 200 km. W podróży zatrzymywali się w różnych miejscach, żeby zaprezentować publiczności swoje piękne maszyny lub odbyć próby sprawnościowe. W Bielsku-Białej odbywały się one na parkingu obok hali pod Dębowcem. Były pojazdy, które pokonywały tor przeszkód z piskiem opon godnym najnowszych modeli rajdowych. Natomiast inne z gracją docierały do mety. Za kierowicą wielu z nich siedziały eleganckie panie.

Bielszczanie mogli oglądać zabytkowe pojazdy także na parkingu obok Gemini Park i podczas tradycyjnego konkursu elegancji na placu Ratuszowym. Wczoraj rajd dobiegł końca. Do zobaczenia w przyszłym roku!

Foto: Krzysztof Dubiel