Zdarzały się upadki, ale zwykle były niegroźne. W powietrzu unosiła się magnezja, a ludzie wisieli na ściankach niemal głową w dół. Na dole tłum oklaskiwał śmiałków i kręcił z podziwem głowami. Tak wyglądały wczorajsze międzynarodowe zawody w boulderingu.

Bielskie Centrum Wspinaczkowe Totem zgromadziło wczoraj prawdziwe tłumy. Właściwie na każdej ściance wisiał jakiś zawodnik, próbując ją pokonać dzięki kociej zwinności. Na dole pozostali czekali na swoją kolej i dopingowali kolegów. Bielski klub wypełniony był po brzegi boulderowcami z Polski, Czech i Słowacji.

Zgromadzonej publiczności mocno dawała się we znaki unosząca się wszędzie magnezja, której zawodnicy używali w olbrzymich ilościach, aby nie ślizgały im się ręce. Każdy kto przebywał w centrum był cały biały. 

Foto: Krzysztof Dubiel