Na mecz inaugurujący sportową działalność hali pod Szyndzielnią przyszło wielu bielszczan. Nie żałowali. Nasze siatkarki wygrały z Czeszkami 3:1.

Informacje z jednych źródeł mówią, że już o godz.17 nie wpuszczano nikogo do pełnej hali. Inne, że nawet chwilę przed osiemnastą nadal nie było problemu z parkowaniem czy dostaniem się na trybuny. Jedno jest pewne. Wczorajszego wieczora hala została uroczyście otwarta. Chwilę tę poprzedziły przemówienia prezydenta Jacka Krywulta i przedstawiciela budowniczych obiektu, firmy BPBP. Zanim na parkiet weszły siatkarki, zgromadzoną publiczność rozgrzały jeszcze tańczące dziewczyny. Potem przyszedł czas na sportowe emocje.

Zawodniczki BKS zostały przywitane owacjami na stojąco. Podczas meczu momentami w dopingu uczestniczyła cała hala, a bez chwili przerwy kibicowała grupa najwierniejszych fanów siatkarek BKS. Były meksykańskie fale i świetna atmosfera. Zwieńczeniem udanego wieczoru było zwycięstwo bialanek 3:1.

Foto: Krzysztof Dubiel