Każdego roku Rajd Pojazdów Zabytkowych cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem bielszczan. Także tym razem mieszkańcy stolicy Podbeskidzia chętnie oglądali wyprodukowane przed wojną BMW, Mercedesy czy Fordy.

W piątek oraz sobotę bielszczanie mogli poczuć się jak w przedwojennym Bielsku i Białej. Po ulicach naszego miasta jeździły bowiem samochody wyprodukowane w latach 20. i 30., a ich pasażerowie ubrani byli w stroje tamtej epoki. 33. Beskidzki Rajd Pojazdów Zabytkowych jak zwykle zgromadził tłumy gapiów. W tym roku wielką furorę robili Francuzi na swoich motocyklach.

W piątek publiczność zgromadziła się przed hipermarketem Auchan, gdzie odbywała się próba sportowa. Co chwilę było słychać piski opon mknących między pachołkami sportowych staruszków. Pozostałe modele pokonywały trasę może z mniejszą prędkością, ale za to z niewzykłą gracją.

W sobotę na placu Ratuszowym odbył się konkurs elegancji. Mimo upalnego dnia, który sprzyjał raczej wypadom nad wodę niż do centrum miasta, również w tym miejscu nie zabrakło publiczności. Bielszczanie mogli posłuchać ciekawostek na temat poszczególnych okazów. Niestety, niektóre nie wytrzymały trudów rajdu i drogę powrotną odbywały na lawecie.

Więcej na temat pojazdów, które można było podziwiać podczas tegorocznego rajdu można przeczytać w artykule "Sto tysięcy euro na czterech kołach".

Foto: Krzysztof Dubiel i Magdalena Dydo