Tłumy bielszczan przyszły wczoraj na pl. Ratuszowy, by podziwiać największe gwiazdy polskiej estrady. Tylu znanych twarzy i głosów jednocześnie nigdy jeszcze w tym miejscu nie było.

Na frekwencyjny sukces koncertu złożyła się w równym stopniu operatywność i inwencja organizatorów oraz pogoda, która pozwoliła w końcu tysiącom bielszczan opuścić swoje mieszkania. Wczoraj całe miasto tętniło życiem do późnym godzin wieczornych, lecz to właśnie pl. Ratuszowy zgromadził największe tłumy. Bielszczanie przyszli przed ratusz, aby oglądać: Irenę Santor, Irenę Jarocką, Halinę Kunicką, Jerzego Połomskiego, Bohdana Łazukę, Andrzeja Rybińskiego, Wojciecha Kordę, Andrzeja Dąbrowskiego, Jacka Wójcickiego i Zbigniewa Wodeckiego.

Najpierw w promieniach słońca, a później przy jego zachodzie artyści śpiewali dla rozradowanej publiczności. Podczas występu Wojciecha Kordy niektórzy, głównie z pierwszych rzędów, poddali się emocjom i zaczęli nawet wymachiwać marynarkami. Osoby stojące z daleka od estrady mogły oglądać koncert na dużym telebimie.

Foto: Krzysztof Dubiel