Święto w stylu retro
Bielska ulica 11 Listopada pretenduje do grona najbardziej atrakcyjnych deptaków w kraju. Może nie jest tak szykowna, jak dawniej bywało, ale przynajmniej na czas swego dorocznego święta odzyskuje blask.
To były dwa różne dni: słoneczny piątek i deszczowa sobota. Ale nawet ten deszczowy nie przestraszył wielu bielszczan, którzy z parasolami w dłoniach spacerowali po odświętnie udekorowanej ulicy. Największą popularnością cieszyły się rogatki graniczne na moście.
Widzów przyciągało wszystko to, co było retro. Ubrania aktorów, walka bokserska, dorożki, zabytlkowe samochody, chłopcy sprzedający gazety. Przechodnie korzystali z chwili wiedząc, że na podobne atrakcje w tym miejscu trzeba będzie czekać okrągły rok.
Dla osób spragnionych gastronomicznych wrażeń były kiełaski i piwo. Dla dzieci - baloniki i wiedeński karuzel. Dużą publiczność miał też wieczorny koncert legendy polskiego rocka, grupy Lombard.
Foto: pi






























Klauzula informacyjna ›