Nasz fotoreporter spędził trzy dni w towarzystwie Leona Tarasewicza, jednego z najwybitniejszych współczesnych malarzy polskich. Nie on jeden, oczywiście. Zainteresowanie mediów tym wydarzeniem było spore.  W okolicy Gemini Park nie brakowało także zwykłych gapiów oraz fotografów-amatorów.

Podczas budowy centrum rozrywkowo-handlowego zburzona została ogromna mozaika Ignacego Bieńka. Część bielszczan odczuła to jako osobistą stratę. W tej sytuacji inwestor w porozumieniu ze środowiskiem bielskich artystów zdecydował, że na jednej ze ścian Gemini Park powstanie dzieło upamiętniające zburzoną mozaikę.

Wybór padł na jednego z najwybitniejszych polskich artystów, Leona Tarasewicza. Przy pomocy dwóch uczniów Liceum Plastycznego z Bielska-Białej - Piotra Szwagrzyka oraz Krzysztofa Piętki - wykładowca warszawskiej ASP tworzył dzieło od poniedziałku do środy włącznie.

Równolegle z nim pracowali budowlańcy, bo data otwarcia centrum (20.05) zbliża się wielkimi krokami. Dzieło sztuki powstające na ich oczach robotnicy komentowali dość brutalnie: - "Picasso, ale zepsuty".  Tyle, że budowlańcy muszą  znać się na swoim fachu, a na sztuce - niekoniecznie.

Ostateczną formę mural przyjmie we wrześniu kiedy, to Tarasewicz ukończy swoją pracę w naszym mieście.

Foto: pi