Nowoczesny i historyczny sprzęt wojskowy, efektowny pokaz samoobrony, występ zespołu szkockiego - to tylko część atrakcji, które przygotowano dla bielszczan w sobotę przed ratuszem.

Paradę zorganizowano w związku z 70. rocznicą stacjonowania w Bielsku-Białej pierwszej polskiej jednostki zmotoryzowanej - 10. Brygady Kawalerii. W czasie II wojny światowej brygada walczyła pod dowództwem gen. Stanisława Maczka w ramach 1. Dywizji Pancernej. Na froncie zachodnim brała udział w bitwie pod Falaise oraz przyczyniła się do wyzwolenia Belgii i Holandii.

Do Bielska-Białej  na obchody rocznicy dotarło 25 Maczkowców. Część z nich przyjechała zza granicy. Po spotkaniu z prezydentem miasta, odbyła się parada, w której uczestniczyły m.in. znane bielszczanom z Operacji Południe grupy rekonstrukcyjne oraz wojskowe pojazdy historyczne. O oprawę muzyczną zadbała częstochowska grupa Pipes & Drums rekonstruująca szkocką orkiestrę wojskową z wykorzystaniem dudów i bębnów.

Były też nowości przywiezione przez 10. Brygadę Kawalerii Pancernej oraz 11. Lubuską Dywizję Kawalerii Pancernej. Można było zobaczyć m.in. zestaw przeciwlotniczy Osa, transporter opancerzony Rosomak, czołg Leopard i pojazd wielozadaniowy Humvee.

Biorąc pod uwagę ilość atrakcji, dziwi niska frekwencja bielszczan. Prawdopodobnie zawiniło słabe medialne nagłośnienie imprezy. Osoby, które znalazły się w sobotnie południe na placu nie mogły narzekać na brak wrażeń. Pasjonaci mieli dużo czasu, aby zapoznać się ze sprzętem i porozmawiać z używającymi go na codzień fachowcami.

Zdjęcia: Piotr Bieniecki