Z ostatniej chwili: Pijany kierowca wjechał w bawiące się dzieci. LPR zabrało 11-latka do kliniki
Po południu na ul. Kupieckiej w Bielsku-Białej doszło do potrącenia dziecka w wieku 11 lat przez samochód osobowy. Na miejsce wysłano wszystkie służby. Wezwano śmigłowiec LPR (Ratownik 4). Kierowca osobówki wydmuchał dwa promile alkoholu!
Do zdarzenia doszło około godz. 16.20. Kierujący samochodem osobowym marki Peugeot, jadąc ul. Kupiecką w kierunku ul. Zapłocie Małe, na łuku drogi wypadł na pobocze, gdzie w rejonie posesji bawiło się kilka dzieci. Jedno z dzieci samochód potrącił, inne zdążyło odskoczyć w ostatniej chwili. Pozostałym dzieciom nic się nie stało. Samochód uderzył w zaparkowany pojazd marki Fiat. Jak dowiedział się nasz portal, poszkodowanemu dziecku pierwszy udzielił pomocy ratownik GOPR.
Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR do SKKM o godz. 16.32. Ze zgłoszenia wynikało, że zostało potrącone dziecko. Wysłano jeden zastęp straży pożarnej z JRG2 i jeden z OSP Stare Bielsko. – Po dojeździe na miejsce okazało się, że potrącony został 11-letni chłopiec, na miejscu jest już zespół ratownictwa medycznego, który udziela mu pomocy. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Zapadła decyzja o wezwaniu śmigłowca LPR (Ratownik 4). Po wyznaczeniu miejsca przyjęcia śmigłowca zabezpieczaliśmy lądowanie i start – powiedział nam asp. sztab. Artur Byrski z JRG2 w Bielsku-Białej.
Policjanci ruchu drogowego sporządzili dokumentację, sprawca zdarzenia był nietrzeźwy. Badanie stanu trzeźwości 26-letniego mężczyzny narodowości polskiej wykazało, że ma on w wydychanym powietrzu blisko dwa promile alkoholu. Został zakuty w kajdanki i zatrzymany do dalszych czynności.
- Ten mężczyzna awanturował się w radiowozie, ale policjantki i policjanci wykazali względem niego wiele cierpliwości i opanowania, nie dali się sprowokować różnymi tekstami - podkreślał mieszkaniec pobliskich budynków.
Poszkodowane jest dziecko w wieku 11 lat, które m.in. z urazem głowy, na pokładzie śmigłowca trafiło do szpitala. - Zostało przetransportowane do Katowic - przekazała nam Justyna Sochacka, rzecznik prasowa LPR.
- W rejonie tej ulicy jest około 20-30 dzieci w różnym wieku, przychodzą do nich koledzy i koleżanki. Jakiś czas temu, jak jeszcze działała Rada Osiedla, to złożyliśmy wniosek o zamontowanie na ul. Kupieckiej progów zwalniających, ale wniosek został odrzucony. A t niestety niektóre auta jeżdżą o wiele za szybko. Dziś tragedia była blisko… Mamy nadzieję, że ktoś się zreflektuje i progi zwalniające pojawią się na ul. Kupieckiej – podkreślał były członek Rady Osiedla w Starym Bielsku. - Na ul. Sobieskiego progi zwalniające są, ale co jakiś czas po prostu znikają. Teraz brakuje części jednego z progów - dodał nasz rozmówca.
W akcji uczestniczył jeden zastęp straży pożarnej z JRG2, jeden z OSP Stare Bielsko (zastęp na miejsce zdarzenia przyjechał ze strażackiego poligonu – red.), zespół ratownictwa medycznego, załoga śmigłowca LPR (Ratownik 4) i trzy patrole policji. Dalsze czynności prowadzi policja.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Oceń artykuł:
37 2
Autor: Mirosław Jamro
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Komentarze 2
