Ze zgłoszenia, które wypłynęło w nocy z soboty na niedzielę z WCPR wynikało, że w oknach budynku widać ogień na poddaszu. Na ul. Dunikowskiego w Bielsku-Białej wysłano pięć zastępów straży pożarnej i patrol policji.

Zgłoszenie pożaru wpłynęło z WCPR o godz. 23.09. Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że nie ma ani pożaru, ani zadymienia, a powodem zgłoszenia była lampka projektora i refleksy, które odbijały się w oknach budynku, co dało złudzenie pożaru. Alarm zakwalifikowano jako fałszywy, w dobrej wierze.

- To dobrze, że sąsiedzi czuwają i reagują. W tym przypadku nikomu nic się nie stało, a zakończenie tej interwencji jest optymistyczne - skwitował przedstawiciel służb. W dwudziestominutowej akcji uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej z JRG1, Wojskowa Straż Pożarna, zastęp z OSP Leszczyny oraz patrol z IV Komisariatu Policji.

Tekst i foto: Mirosław Jamro