Pięć zastępów straży pożarnej i dwa patrole z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji wysłano po otrzymaniu zgłoszenia pożaru strychu w budynku wielorodzinnym przy ul. Konopnickiej w Bielsku-Białej. Okazało się, że pali się w mieszkaniu na poddaszu domu.

Zgłoszenie pożaru wpłynęło z WCPR o godz. 18.25, słup czarnego dymu widoczny był z kilku pobliskich ulic. – Zostaliśmy wysłani do pożaru strychu w budynku przy ul. Konopnickiej. Po dojeździe na miejsce stwierdziliśmy, że ogień wychodzi już przez okno dachowe na dach budynku. Ratownicy w aparatach ochrony dróg oddechowych wprowadzili jedną linię gaśniczą do wnętrza domu, drugi prąd gaśniczy został podany na dach budynku. Równocześnie dom został sprawdzony pod kątem osób trzecich, nikogo nie znaleźliśmy. Jedna z lokatorek powiedziała nam, że jak zobaczyła dym, to wyszła na zewnątrz domu. Nasze działania polegały na zlokalizowaniu ognia i ugaszeniu – powiedział nam st. kpt. Paweł Nycz z JRG1 w Bielsku-Białej.

Po ugaszeniu pożaru dom został oddymiony, strażacy dokonali niezbędnych prac rozbiórkowych. Ekipa pogotowia energetycznego odłączyła energię elenktyczną od budynku. Wskutek pożaru spłonął pokój wraz z wyposażeniem w mieszkaniu na poddaszu domu, pozostałe pomieszczenia uległy okopceniu. Woda przedostała się do jednego z mieszkań na parterze domu. W trakcie akcji gaśniczej strażacy wynieśli z poddasza butlę z gazem, na szczęście butla nie była objęta pożarem. Na miejsce przyjechał zarządca obiektu.

W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG1, dwa z OSP Lipnik, jeden z OSP Kamienica, dwa patrole z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji, pogotowie energetyczne. W pierwszej fazie działań służb skrzyżowanie ul. Konopnickiej z ul. Emilii Plater było zablokowane dla ruchu, później ruch odbywał się wahadłowo.

Tekst i foto: Mirosław Jamro