Trzy patrole z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji oraz zespół ratownictwa medycznego walczyły o życie mężczyzny, którego na ulicy w Bielsku-Białej zauważył taksówkarz. Pomimo wspólnych wysiłków nie udało się uratować życia mężczyzny.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło do WCPR o godz. 21.35. – Z boku ulicy było widać coś, co przypominało worek ze śmieciami, nie było widać twarzy. Okazało się, że to człowiek, który nie daje znaku życia. Natychmiast zadzwoniłem na numer 112 – powiedział nam taksówkarz. – On chyba usiadł na krawężniku, nogi miał na jezdni – dodał nasz rozmówca.

Na miejsce jako pierwszy przyjechał patrol z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji. Policjanci sprawdzili funkcje życiowe człowieka i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Chwilę później przyjechał kolejny patrol SPPP, zespół ratownictwa medycznego i kolejny patrol z SPPP. Policjanci co jakiś czas wymieniali się z ratownikami i cały czas kontynuowali RKO. Pomimo wspólnych wysiłków nie udało się uratować życia mężczyzny.

W toku policyjnych czynności ustalono, że zmarły mężczyzna był mieszkańcem Bielska-Białej i miał 53 lata. Nie miał widocznych obrażeń ciała, prokurator odstąpił od czynności.

Tekst i foto: Mirosław Jamro