Trzy zastępy straży pożarnej ustawiły się w piątkowy wieczór na parkingu dyskontu spożywczego w Kozach, co spowodowało zainteresowanie klientów sklepu. Powodem było nieprecyzyjne zgłoszenie pożaru, którym okazało się... ognisko.

Zgłoszenie pożaru wpłynęło z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o godz. 20.52. Z jego treści wynikało, że osoba zgłaszająca zobaczyła pożar w rejonie ul. Bielskiej w Kozach.

- Zgłoszenie było niesprecyzowane - wyjaśniał st. kpt. Krzysztof Maguda z JRG1 w Bielsku-Białej, a zastępy szukały źródła zagrożenia. - Po dojeździe na miejsce pierwszych zastępów i rozpoznaniu sytuacji ustaliliśmy, że to było ognisko rozpalone w pobliżu domu. Na miejscu byli obecni właściciele posesji, którzy starali się dozorować ognisko, ale z uwagi na przepisy, ognisko zostało zgaszone - przekazał strażak.

W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG1 oraz jeden z OSP Kozy.

Tekst i foto: Mirosław Jamro