Pięć zastępów straży pożarnej i patrol policji wysłano po otrzymaniu zgłoszenia pożaru dachu budynku przy ul. Opolskiego w Bielsku-Białej. Właściciel samodzielnie próbował ugasić ogień za pomocą węża ogrodowego. Pożar ostatecznie ugasili strażacy.

Przed południem właściciel posesji wypalał trawę pomiędzy kostką brukową na podjeździe do domu. Do końca czynności zabrakło może około metra kwadratowego, gdy zapalił się trawnik i drzewo w pobliżu ściany budynku. Słup ognia momentalnie sięgnął wysokości dachu domu. – Próbowałem ugasić pożar za pomocą wody z węża ogrodowego, niestety wąż w pewnym momencie odczepił się od kranu – relacjonował nam pan Adam, właściciel posesji.

Zgłoszenie pożaru wpłynęło Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o godz. 11.53. – Zgłoszono nam pożar dachu budynku. Po dojeździe na miejsce okazało się, że paliły się krzewy obok budynku. Nasze działania polegały na podaniu jednego prądu wody i dogaszeniu palących się krzaków i sprawdzeniu dachu budynku czy gdzieś nie przedostał się ogień – powiedział nam st. Kpt. Bartłomiej Ćwiertnia z JRG1 w Bielsku-Białej – Mogło być groźnie, na szczęście straty są stosunkowo niewielkie, spalone krzewy i uszkodzona lampa i lampka w pobliżu – dodał nasz rozmówca. Wskutek oddziaływania wysokiej temperatury przytopieniu uległy rynny i podbitka z PVC.

– Jakiś czas temu kupiliśmy specjalne urządzenie, służące do wypalania trawy pomiędzy kostką brukową. Jest przeznaczone do takich czynności, ma gwarancję, ale to nie zwalnia z zachowania ostrożności. Bardzo dziękujemy wszystkim strażakom za szybki przyjazd i ugaszenie krzewów – przekazali pan Adam i pani Jadwiga, właściciele domu. W akcji uczestniczyły cztery zastępy straży pożarnej z JRG2, jeden z OSP Stare Bielsko i patrol z KMP w Bielsku-Białej.

Tekst i foto: Mirosław Jamro