Ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu miał 40-letni mężczyzna, który na stacji paliw przy ul. Bystrzańskiej w Bielsku-Białej zaczął... rozlewać paliwo z dystrybutora. Chwilę później użył gaśnicy. Mężczyznę zatrzymał patrol policji.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło do dyżurnego policji we wtorek o godz. 13.37. Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna przyszedł na stację paliw i rozlewa paliwo z dystrybutora. Na pytanie obsługi o to, co robi, odpowiedział, że... tankuje samochód, ale na stacji akurat żadnego pojazdu nie było. Jak dowiedział się nasz portal, mężczyzna w „wirtualnym samochodzie” mył nawet szyby myjką. Tak przynajmniej twierdził.

Na miejsce skierowano patrol z II Komisariatu Policji w Bielsku-Białej. Po dojeździe na miejsce zatrzymano 40-letniego sprawcę. Badanie jego stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna ma 1,2 promila alkoholu. Policjanci sporządzili dokumentację, mężczyzna po wytrzeźwieniu zostanie rozliczony za wykroczenia.

Rozlane paliwo na stacji zneutralizowały zastępy straży pożarnej z Wojskowej Straży Pożarnej i JRG2.

Tekst i foto: Mirosław Jamro