W niedzielny poranek w zakładzie pracy przy ul. Wyzwolenia w Bielsku-Białej doszło do wypadku, w którym poparzeniu uległ pracownik. Na miejsce wysłano pogotowie ratunkowe oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jak informuje rzecznik LPR, 31-latek został przetransportowany do szpitala w Krakowie.

Jak dowiedział się  portal, do wypadku doszło w hali zakładu. To firma specjalizująca się w odlewach metali, która produkuje części dla sektora motoryzacyjnego. - W pewnym momencie zobaczyłem dużo dymu. Myślałem, że doszło do pożaru domu sąsiada - relacjonował nam mieszkaniec pobliskiej posesji.

Zgłoszenie o wypadku na terenie zakładu wpłynęło z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o godz. 7.38. - Nasze działania polegały na zabezpieczeniu lądowania i startu śmigłowca LPR oraz pomocy w transporcie osoby poszkodowanej - powiedział nam asp. Dawid Gryzełko z JRG1 w Bielsku-Białej.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że poszkodowany pracownik doznał rozległych poparzeń górnych części ciała. Zespół ratownictwa medycznego wraz z załogą śmigłowca udzieliła pomocy mężczyźnie, a następnie poszkodowanego zabrano do szpitala na pokładzie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Skontaktowaliśmy się z rzecznik prasową LPR, która potwierdziła nam, że poszkodowany w wypadku został mężczyzna. - 31-latek z poparzeniami górnych części ciała został zabrany przez załogą do szpitala w Krakowie - poinformowała portal Justyna Sochacka. Najprawdopodobniej wspomnianą placówką jest Szpital Specjalistyczny im. Rydygiera, w którego strukturze działa Małopolskie Centrum Oparzeniowo-Plastyczne.

W akcji ratunkowej na terenie zakładu uczestniczył zastępy straży pożarnej z JRG1, OSP Hałcnów, zespół ratownictwa medycznego i załoga śmigłowca LRP - Ratownik 4 z bazy w Katowicach.

Tekst i foto: Mirosław Jamro