Zastęp straży pożarnej odłowił w poniedziałkowy wieczór żmiję w ogrodzie przy ul. Podgórze w Bielsku-Białej. Podczas próby odławiania przez strażaków gad zaczął się bronić i kąsać. Zwierzę zostało bezpiecznie schwytane i wywiezione do lasu.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło o godz. 19.13. Gada znaleziono w ogrodzie jednego z domów. - Po dojeździe na miejsce potwierdziliśmy, że w ogrodzie jest czarna żmija (odmiana żmii zygzakowatej - red.). Nasze działania polegały na bezpiecznym schwytaniu węża do pojemnika, a następnie wywiezieniu do lasu z daleka od siedzib ludzkich i wypuszczeniu na wolność - powiedział nam st. asp. Robert Nowak z JRG1.

Jak dowiedział sięportal, choć wcześniej żmija nikogo nie zaatakowała, to w trakcie łapania dało się już zauważyć, że atakuje. Oczywiście nikomu się nic nie stało, wąż został umieszczony w specjalnym pojemniku.

- Jeżeli ktoś zauważy na terenie swojej posesji węża, to powinien w ramach możliwości zabezpieczyć miejsce przed dostępem osób, w tym dzieci i powiadomić służby przez numer alarmowy 112 - dodał nasz rozmówca.

xxx

Węże jadowite można spotkać na całym świecie, ale w Polsce mamy tylko jeden gatunek takich węży - żmiję zygzakowatą - która jest pod całkowitą ochroną. Ukąszenie żmii zdarza się rzadko. Co zrobić, kiedy do niego dojdzie? W miejscu ukąszenia powstaną charakterystyczne rany - dwa ślady po zębach jadowych.

Odczujemy też miejscowy ból. Jeśli wąż wstrzyknął jad, to może wystąpić zaczerwienienie i zasinienie, obrzęk, zawroty i bóle głowy czy nudności. U dzieci objawy są bardziej nasilone. Jeśli do ok. 10 minut od kontaktu ze żmiją nie pojawi się ani obrzęk, ani zaczerwienienie, jad nie został wpuszczony.

Po ukąszeniu zaleca się przemycie rany (najlepiej mydłem), aby usunąć jad i bakterie ze skóry na ranę można położyć zimny okład. Z kolei żeby zmniejszyć obrzęk dobrze jest unieruchomić kończynę i poruszać się powoli, by jad wolniej rozprzestrzeniał się po organizmie. Po ukąszeniu wskazana jest wizyta w szpitalu lub wezwanie karetki. Może się okazać, że konieczne będzie podanie surowicy i zastrzyku przed tężcem. 

Tekst i foto: Mirosław Jamro
Foto: Grzegorz Furczyk