Dużym tupetem wykazał się w piątek nietrzeźwy mężczyzna, który obok sklepu na osiedlu Grunwaldzkim spożywał alkohol i żebrał o pieniądze lub chciał, że ktoś mu kupił butelkę alkoholu. Zareagował przechodzień, który powiadomił straż miejską.

Zgłoszenie wpłynęło w piątek o godz. 20.29. Po dojeździe na miejsce patrolu potwierdzono, że mężczyzna jest pod  wpływem alkoholu, został zabrany do Ośrodka Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym.

- Obserwowałem przez jakiś czas rozwój sytuacji. Mężczyzna zaczepiał klientów, mnie także. Optymistyczne jest to, że nikt nie pokusił się, aby kupić mu alkohol, natomiast pesymistyczne to, że nie zauważyłem, aby ktoś sięgnął po telefon i zadzwonił do straży miejskiej lub pod numer alarmowy. W pewnym momencie ten mężczyzna wszedł do sklepu, kupił jakieś jedzenie, po czym wyszedł  - mówił świadek

- Podobne sytuacje zdarzają się w różnych częściach miasta. Czy jeśli ktoś nie zareaguje, nie powiadomi służb, czy znaczy to, że akceptuje zarówno spożywanie alkoholu pod chmurką i żebractwo? - dodał.

Jak dowiedział się nasz portal, mężczyzna przewieziony w piątkowy wieczór do OPPA po wytrzeźwieniu odpowie za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym i żebranie. To dwa wykroczenia.

Tekst i foto: Mirosław Jamro