Kobieta krzyczała, że dusi się w mieszkaniu! Obeszło się bez siłowego wyważania drzwi - foto
Poranne zgłoszenie o duszącej się kobiecie postawiło na nogi służby ratunkowe, które błyskawicznie pojawiły się przy ul. Grottgera w Bielsku-Białej. Dzięki temu, że sąsiadka dysponowała zapasowymi kluczami ratownicy błyskawicznie dostali się do 65-latki i obyło się bez strat materialnych związanych z wyważaniem drzwi.
Zgłoszenie wpłynęło z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o godz. 8.00. Po dojeździe patrolu policji na miejsce okazało się, że kluczami do mieszkania kobiety dysponuje sąsiadka.
Gdy otwarto drzwi do mieszkania, 65-latka leżała na podłodze, ale była przytomna. Zespół ratownictwa medycznego przebadał kobietę, nie było konieczności hospitalizacji, ale wymaga ona stałej opieki.
Warto podkreślić, że osoby w podeszłym wieku lub mające kłopoty zdrowotne, powinny zadbać, by osoba mieszkająca w sąsiedztwie dysponowała kluczami do mieszkania, czy podstawową wiedzą na temat osób bliskich, z którymi trzeba się kontaktować w przypadku nagłego zdarzenia lub problemów. To ułatwia i przyśpiesza pracę służb, a i przy okazji może oszczędzić strat związanych z wyważaniem drzwi.
W działaniach na Górnym Przedmieściu brały udział zastępy z JRG1, pogotowie ratunkowe i patrol z KP II.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Oceń artykuł:
23 0
Autor: Mirosław Jamro
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl

