W niedzielne popołudnie spacerujący mężczyzna zauważył dwie nastolatki na torowisku stacji PKP Bielsko-Biała Leszczyny. Jedna z nich miała rękę w górze, a w ręce smartfon. Przebywanie na torowisku to wykroczenie i śmiertelne niebezpieczeństwo.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło około godz. 16.30. Widząc, że nastolatki stoją na torowisku stacji PKP Bielsko-Biała Leszczyny, mężczyzna zareagował. - Czy nie macie lepszego miejsca na robienie zdjęć? Zastanówcie się, gdzie robicie zdjęcia, żeby nie doszło do wypadku! - przekazał. Choć nastolatki nie skomentowały uwag posłuchały rady i opuściły torowisko, przenosząc się w bezpieczne miejsce.

Od lat kampania „Szlaban na selfie” prowadzona przez PKP PLK przypomina, że pogoń za efektownym zdjęciem na torach to igranie ze śmiercią. Pociąg to ważący kilkadziesiąt ton kolos, który w tym miejscu może poruszać się z prędkością nawet 120 km/h, nie ma szans na nagłe zatrzymanie, a droga hamowania to nawet kilometr. Chwila nieuwagi podczas ustawiania kadru wystarczy, by doszło do tragedii.

Wchodzenie na tory w miejscach do tego niewyznaczonych jest surowo zabronione przez przepisy porządkowe obowiązujące na obszarze kolejowym. Straż Ochrony Kolei oraz policja ma prawo ukarać osoby łamiące ten zakaz mandatem, którego wysokość może być dotkliwa dla portfela. Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, za nieuprawnione przebywanie na torowisku grozi grzywna w wysokości do 500 złotych

Tekst i foto: Mirosław Jamro