Minutę po północy na skrzyżowaniu ulic Krzemionki i Sobieskiego, na granicy Bielska-Białej oraz Kóz, doszło do groźnego zdarzenia drogowego. Kierująca samochodem osobowym straciła panowanie nad pojazdem, staranowała znak drogowy i płot, a następnie uderzyła w dom. Badanie alkomatem wykazało u kierującej aż trzy promile.

Jak dowiedział się nasz portal, po zdarzeniu kobieta wysiadła z samochodu i zaczęła... oddalać się pieszo. Została ujęta i przyprowadzona na miejsce przez kierowców dwóch przejeżdżających aut. 

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 00.01. Ze zgłoszenia wynikało, że samochód osobowy uderzył w dom jednorodzinny, zgłaszający nie potrafi stwierdzić, czy są wycieki i zadymienie. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i odłączeniu akumulatora.

Kierująca samochodem osobowym marki Skoda poruszała się ul. Sobieskiego od strony Kóz. Na skrzyżowaniu z  Krzemionki, ani nie skręciła w lewo, ani w prawo, tylko pojechała... na wprost. Samochód staranował znak, ogrodzenie posesji i uderzył w dom.

To nie pierwsze zdarzenie w tym miejscu. 20 grudnia 2020 roku w ten budynek uderzył samochód osobowy. W tym przypadku kierowca wydmuchał półtora promila alkoholu. Więcej o zdarzeniu pisaliśmy w artykule: Ułani na bani skasowali rumaka. "Wódka nie jest dla dzieci" - foto

– Warto podkreślić, że w tym miejscu jest chodnik dla pieszych, na szczęście nikogo na nim nie było. Tu by się zdecydowanie przydała bariera energochłonna, zanim komuś stanie się krzywda i zanim znów jakiś samochód uderzy w nasz dom – podkreślali właściciele posesji.

Policjanci ruchu drogowego sporządzili dokumentację, sprawczyni zdarzenia była nietrzeźwa. W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG1, jeden z OSP Hałcnów oraz patrol WRD. Samochód odtransportowano na lawecie pomocy drogowej na policyjny parking.

Tekst i foto: Mirosław Jamro