- Chciałem skręcić z ul. Żywieckiej w Poniatowskiego, w pewnym momencie poczułem, że w samochód coś mocno uderzyło - relacjonował nam pan Marcin. - Nie zdążyłem zawiadomić nikogo, ale do mnie zadzwonili… Na ul. Żywiecką w Bielsku-Białej wysłano straż pożarną i policję.

- Jestem mocno zaskoczony, bo nie zdążyłem nigdzie zadzwonić, ale zadzwonili do mnie z pytaniem, czy doszło do jakiegoś zdarzenia drogowego. Potwierdziłem. Po krótkim czasie przyjechali strażacy, i policja - mówił nasz rozmówca, właściciel dwuletniego samochodu marki Toyota.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 19.31, ale było zaznaczone, że jest to automatyczne zgłoszenie z systemu eCall. Kierująca samochodem marki Nissan najechała z dość dużym impetem na tył samochodu osobowego marki Toyta. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i neutralizacji płynów eksploatacyjnych z uszkodzonego samochodu marki Nissan i przepchnięciu aut w bezpieczne miejsce.

Policjanci ruchu drogowego sporządzili dokumentację, kierujący pojazdami byli trzeźwi. Zdarzenie zakończono postępowaniem mandatowym. W akcji uczestniczył zastęp straży pożarnej z JRG1 i patrol WRD. Utrudnienia w ruchu trwały około pół godziny.

Tekst i foto: Mirosław Jamro