Zderzak spięty trytytkami, dorabiane lampy na masce pojazdu i brawurowa jazda ulicami Bielska-Białej… Samochód zatrzymał do kontroli patrol w nieoznakowanym radiowozie. Kierowca był trzeźwy, ale nie miał dowodu rejestracyjnego pojazdu.

Nie wiadomo dokąd śpieszył się kierowca osobowego BMW, ale samochód poruszał się ulicami miasta zdecydowanie zbyt szybko. Kierujący autem zmieniał pasy ruchu oraz gwałtownie przyśpieszał, zwracając na siebie uwagę przechodniów. Samochód ostatecznie zatrzymał do kontroli patrol w nieoznakowanym radiowozie. Wszystko działo się późnym wieczorem w miniony piątek na ul. 3 Maja w Bielsku-Białej. 

W toku czynności ustalono, że kierowca BMW był trzeźwy i miał uprawnienia do kierowania pojazdami, ale nie miał dowodu rejestracyjnego auta. Nic dziwnego, skoro na masce samochodu znajdowała się dziwne konstrukcja lamp, a zderzak trzymał się dzięki tzw. trytytkom. Mężczyznę ukarano mandatem karnym.

Tekst i foto: Mirosław Jamro