Pożar domu w Międzyrzeczu, dym widoczny był z kilku kilometrów. Straty są znaczne! - foto
Z odległości kilku kilometrów było dziś wczesnym popołudniem widać duży słup dymu w Międzyrzeczu Dolnym, gdzie przy ul. Mazańcowickiej płonął budynek. Na miejsce wysłano jedenaście zastępów straży pożarnej, policję i pogotowie energetyczne.
Zgłoszenie pożaru wpłynęło z WCPR o godz. 12.25. Ze zgłoszenia wynikało, że pali się drewno na tarasie i zajął się dom. – Zostaliśmy wezwani do pożaru budynku jednorodzinnego. Zgłaszający twierdził, że są już widoczne oznaki pożaru, na dachu budynku widać płomienie i dym. Po dojeździe na miejsce pierwszych jednostek OSP z Międzyrzecza stwierdzono, że ogniem objęty już jest dach domu – powiedział nam kpt. Tomasz Kokoszyński z JRG2 w Bielsku-Białej.
- Ogień rozprzestrzenił się od tarasu na parterze i przedostał się na zadaszenie tego budynku (dom o powierzchni około 450 m kw. – red.). Nasze działania polegały na podaniu trzech prądów wody – jednego do wnętrza domu, drugiego na płonące drewno na tarasie z tyłu domu i trzeciego na dach z drabiny mechanicznej. Pożar w tej chwili jeszcze nie jest całkowicie zlokalizowany (stan na godz. 13.37 – red.), ponieważ jest utrudniony dostęp do miejsc, w których jest ogień.
- Budynek jest kryty dachówką, więźba drewniana, zabudowany płytami regips i OSB, co utrudnia nam penetrowanie miejsc objętych pożarem. W budynku nikogo nie było. Ze względu na to, że dom jest wyposażony w drzwi antywłamaniowe i rolety elektryczne, to opóźniło siłowe wejście do budynku i późniejsze działania. Nie było możliwości podnieść tych rolet, w domu było ciemno jak w nocy. W trakcie siłowego wejścia do budynku przyjechał właściciel i otwarł drzwi
Na czas działań strażaków ekipa pogotowia energetycznego musiała czasowo wyłączyć linię średniego napięcia, co spowodowało brak prądu w dużej części okolicznych budynków. Wskutek pożaru spaleniu uległo poddasze, co najmniej kilkadziesiąt metrów kw. dachu z więźbą dachową, część strychowa i sufity na poddaszu. Pomieszczenia na dolnych kondygnacjach zostały uległy zalaniu. Żeby dojść do miejsc objętych pożarem, strażacy musieli wykonać niezbędne wycinki suficie wykonanym z regipsów. Po ugaszeniu pożaru rozebrano część spalonej konstrukcji dachu, uszkodzony dach zabezpieczono plandekami.
- Spotykamy się w Boże Narodzenie. Czego życzyć strażakom? - Żeby takich akcji w święta nie mieli, żeby mogli w święta chwilę zadumać się, odpocząć, pomyśleć o sobie i o rodzinie, od której są daleko - mówi nasz rozmówca. - I tego życzymy zarówno strażakom, jak i mieszkańcom Bielska-Białej i okolicznych miejscowości.
W akcji uczestniczyły zastępy straży pożarnej z JRG2, JRG1, OSP Międzyrzecze Dolne, OSP Mazańcowice, OSP Jasienica, patrol z KP w Jasienicy i pogotowie energetyczne. W czasie akcji gaśniczej był zablokowany dla ruchu odcinek ul. Mazańcowickiej. Prawdopodobną przyczyną pożaru było drewno zgromadzone na tarasie, z jakiego powodu pojawił się ogień – to będzie ustalać policja.
Działania strażaków zakończono około godz. 17.30, na miejscu mniej więcej godzinę pozostanie zastęp straży pożarnej z OSP Międzyrzecze Górne w celu dozorowania budynku.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Oceń artykuł:
27 4
Autor: Mirosław Jamro
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl















Trzymajcie się