Dwa zastępy straży pożarnej wysłano do pomocy załodze ratownictwa medycznego po otrzymaniu zgłoszenia wypadku na terenie kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie poszkodowany został górnik przysypany przez bryłę skalną. 

Do wypadku doszło ok. godz. 14.40. Na miejscu działa m.in. zastęp ratownictwa górniczego, który ma wydobyć rannego górnika na powierzchnię. O wypadku został powiadomiony Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach. Jak poinformował portal dyspozytor WUG, do zdarzenia doszło pod ziemią, w przodku, gdzie 36-letni mężczyzna został przygnieciony bryłą węgla. Poszkodowany doznał obrażeń wielonarządowych, kopalnia wezwała śmigłowiec LPR.

Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 15.33. Ze zgłoszenia wynikało, że ma miejsce wypadek w pracy, uraz kręgosłupa i niedowład kończyn dolnych, mężczyzna przysypany przez bryłę skalną. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu lądowania i startu śmigłowca LPR. Mężczyznę przetransportowano na powierzchnię, został zabrany śmigłowcem LPR do szpitala w Sosnowcu.

W akcji uczestniczyły łącznie dwa zastępy straży pożarnej z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach, OSP Dziedzice, zespół ratownictwa medycznego, Załoga śmigłowca LPR (Ratownik 4) i patrol z KP Czechowice-Dziedzice.

Tekst i foto: Mirosław Jamro