W niedzielę wczesnym rankiem operator monitoringu zauważył mężczyznę śpiącego na przystanku MZK w centrum miasta. Na miejsce skierowano patrol, ale nim dojechał, mężczyzna został... okradziony. Strażnicy ruszyli w pościg za złodziejem.

Do zdarzenia doszło o godz. 5.10 na przystanku autobusowym na wysokości dawnej Apeny przy ul. Partyzantów w Bielsku-Białej. O zdarzeniu powiadomiono dyżurnego policji, a za złodziejem w pościg udali się strażnicy miejscy. Złodziej oddalał się pieszo w kierunku centrum miasta.

Jak dowiedział się nasz portal, zareagował pan Paweł, rowerzysta, który akurat był w rejonie ulicy Cichej. Widział on uciekającego mężczyznę, a za nim strażnika miejskiego, więc pomógł go zatrzymać. Chwilę później na miejsce dojechał samochód straży miejskiej oraz patrol policji. W toku dalszych czynności pośród rzeczy podejrzanego mężczyzny znaleziono telefon, który został ukradziony na przystanku MZK.

Mundurowi ustalili również poszkodowanego, który został przekazany funkcjonariuszom prowadzącym czynności w sprawie kradzieży. Postępowanie w sprawie prowadzi II Komisariat Policji.

Tekst i foto: Mirosław Jamro