Jakiś czas temu na tyłach bloków przy ul. Tuwima w Bielsku-Białej pojawiły się ślady dzikich zwierząt na trawniku, placu zabaw, a także na pasie zieleni przy ulicy Urodzajnej. Nie wiadomo, ile sztuk liczy stado odwiedzające to miejsce.

Najpierw ślady obecności dzikich zwierząt były tylko pomiędzy blokami a ogrodzonymi ogródkami działkowymi. Trawnik, w tym część placu zabaw wygląda tak, jakby ktoś szukał ziemniaków.

– Nasze budynki nie są ogrodzone płotem, niedaleko są zarośnięte leśne tereny. Nie wiem, ile dzikich zwierząt nas odwiedza, ale śladów jest na tyle dużo, że raczej będzie to stado, a nie pojedyncza sztuka. Nie mam pojęcia, w jakich godzinach tu przychodzą, ale sądzę, że ktoś, kto na przykład wraca późno z pracy, mógłby się nieźle wystraszyć – powiedział nam lokator jednego z budynków. - W pobliżu jest ogrodzone osiedle, ma zamykaną bramę wjazdową i bramkę, dzik takiego zabezpieczenia nie przeskoczy - dodał.

Od początku września w Bielsku-Białej trwa odstrzał dzików. Jak dowiedział się nasz portal, do początku października odstrzelono 17 dzików. – Protestujących zapraszam w nasze tereny na nocny spacer, ciekawe kto będzie miał tyle odwagi, by zmierzyć się sam na sam z dzikim zwierzęciem - dodaje pani Anna.

Tekst i foto: Mirosław Jamro