Leon „na gigancie”. Udało się go złapać praktycznie w ostatnim momencie - foto
Nie wiadomo, w jaki sposób Leon uciekł z mieszkania w bloku na osiedlu Beskidzkim, ani jak znalazł się na Grunwaldzkim. Kota zauważyło kilka osób, w mediach społecznościowych pojawiły się ogłoszenia. O sytuacji powiadomiono Kocie Miasto BB – Miau Misję.
Ogłoszenie wraz ze zdjęciem kotka pojawiło się w mediach społecznościowych 24 sierpnia. Z informacji wynikało, że zwierzak był kotem niewychodzącym z domu i może być wystraszony. Rodzina prosiła o pomoc w odnalezieniu kota. Początkiem września na jednej z ulic osiedla Grunwaldzkiego w Bielsku-Białej pojawił się czarny kot, zwierzę zauważyło kilka osób.
- Tego kota tu nie widziałem wcześniej, ale w pobliskim budynku mieszka z rodziną podobny kot, może to ich? - zastanawiał się jeden ze społecznych opiekunów kotów wolno żyjących. Później okazało się, że to inny kot, choć o takiej samej barwie futra. Ktoś z lokatorów bloku zostawił miskę z chrupkami. Zareagowała także młoda kobieta, opiekunka kotów wolno żyjących, która również dała mu karmę i wodę.
Wraz z upływem czasu okazało się, że kot widziany na osiedlu Grunwaldzkim, może być tym zaginionym z osiedla Beskidzkiego. Bez problemu udało się nawiązać kontakt z właścicielką kota, kobieta przyjechała na osiedle Grunwaldzkie. Pierwsze dwie próby złapania Leona zakończyły się fiaskiem, niestety uciekł i schował się pod samochód. Powiadomiono Kocie Miasto BB – Miau Misję.
Kolejna próba złapania kota zakończona fiaskiem, Leon postanowił zmienić rejon bytowania. Okazało się, że przewędrował w rejon osiedla Śródmiejskiego. - Znam ten koci szlak - mówi nam przedstawicielka Kociego Miasta BB Miau Misji. - W niedzielny poranek był na parkingu obok sklepu, gonił za gołębiami. Udało się go złapać praktycznie w ostatnim momencie, gdyż tracił zaufanie do człowieka - dodaje.
Kot został zawieziony na osiedle Beskidzkie i przekazany właścicielce. - To na 100% nasz kot, rozpoznała rodzina i sąsiedzi. Dziś przyjedzie do nas weterynarz. Bardzo dziękujemy wszystkim zaangażowanym osobom za dokarmianie i pomoc w złapaniu kota - podziękowała pani Dominika.
To nie pierwsza i nie ostatnia, skuteczna interwencja Kociego Miasta BB – Miau Misji, inicjatywy Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, której celem jest m.in. kompleksowa opieka nad kotami wolno żyjącymi, wsparciu ich opiekunów, edukacja i informacja. W razie pytań dotyczących programu należy kontaktować się z Miejskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku-Białej. Telefon do kontaktu: 570 601 112.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Oceń artykuł:
57 19
Autor: Mirosław Jamro
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl






