Wpadł do stawu, bo chciał ominąć psa? Kierowca miał wiele szczęścia! - foto
Trzy zastępy straży pożarnej i policję wysłano po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, iż samochód wpadł do stawu i zatonął. Kierowca wyszedł z auta o własnych siłach. Do zdarzenia doszło na ul. Krakowskiej w Bestwinie.
Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło do WCPR o godz. 22.41. - Po dojeździe na miejsce zdarzenia samochód znajdował się w stawie w odległości kilku metrów od brzegu, trochę wystawał nad lustro wody. Z informacji uzyskanych od kierowcy wynikało, że podróżował sam. Samochód wpadł do wody przy brzegu, jemu udało się wydostać, natomiast samochód odpłynął dalej i zatonął. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i zamknięciu ruchu dla pojazdów. Ratownicy wyposażeni w sprzęt do ratownictwa wodnego zabezpieczyli samochód liną, pojazd został wyciągnięty przez pomoc drogową. Sprawdziliśmy samochód pod kątem osób postronnych, w aucie nikogo nie było - powiedział nam asp. Zdzisław Burian z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach
Policjanci ruchu drogowego sporządzili dokumentację, sprawca zdarzenia był trzeźwy. Mężczyzna tłumaczył, że… próbował ominąć psa. Dalsze działania strażaków polegały na zmyciu błota i szlamu z jezdni.
W akcji uczestniczył zastęp straży pożarnej z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach, dwa zastępy z OSP Bestwina i dwa patrole policji. W czasie pracy służb odcinek ulicy był zamknięty dla ruchu w obu kierunkach.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Oceń artykuł:
25 4
Autor: Mirosław Jamro
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Galeria:
Komentarze 2





