Zastęp straży pożarnej z JRG1 wysłano po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, iż słychać włączony alarm przeciwpożarowy w jednej z klatek wieżowca na osiedlu Złote Łany. Zewnętrznych oznak pożaru nie było widać, zadymienia też nie.

Dźwięk syreny alarmowej usłyszał mężczyzna idący jedną z pobliskich ulic. – Zmieniłem trasę spaceru, podszedłem pod blok. Akurat do jednej z klatek wchodził mężczyzna z kobietą, stwierdzili – faktycznie coś wyje i poszli do innej klatki. Dwie osoby wychodziły z wieżowca, syrena nie zwróciła ich uwagi. Powiadomiłem dyżurnego straży pożarnej.

Zgłoszenie zdarzenia w wieżowcu przy ul. Jutrzenki w Bielsku-Białej wpłynęło do SKKM o godz. 17.50. Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że alarm wzbudziła czujka przeciwpożarowa na szóstym piętrze wieżowca. Równocześnie nie stwierdzono żadnych oznak pożaru.

Strażacy w toku czynności otrzymali od dwojga lokatorów dwa klucze - jeden do kraty chroniącej dostęp do drzwi od szybu windy, drugi do skrzynki z alarmem przeciwpożarowym. Urządzenie zresetowano, a syrena zamilkła. Akcja trwała około dwudziestu minut.

Tekst i foto: Mirosław Jamro